Noct

 

 

Wydawca: Black Death Production

Już myślałem, że się kolega z BDP obraził na nas, że dziesiątek samych nie chcemy dawać materiałom, które wydaje i już nic nie będzie nam więcej wysyłał. To była jednak cisza przed burzą, bo dnia któregoś pięknego oczy me ucieszyła paczka właśnie od niego. A w środku…

 

Dwie kasety z których na pierwszy ogień idzie polsko – włoska kooperacja pod tytułem „Eternal Evil”. 8 kawałków. 8 krótkich, celnych black  metalowych wystrzałów prosto w ryj. Trochę ponad 32 minuty galopady z siarką i piekłem za plecami. 4 kapele, które oryginalnością mówiąc delikatnie nie grzeszą, ale też i wcale nikt od nich tego nie wymaga. Na ten przykład ja oczekuję tego, aby nie było nudno. Najsłabiej pod tym względem wypada pierwszy na kasecie Acheronte. Włosi zagrali swój materiał… Zagrali. Po prostu. Problemem też jest to, że kawałki te są jednak za długie w stosunku do swojej prostoty. Trudno zagrać przysłowiowe 3 riffy w taki sposób, aby zbudować na dłużej zainteresowania słuchacza. Zdecydowanie lepiej na tym tle wypada drugi włoski band, czyli Noctifer. W zasadzie nie powinno to dziwić, bo Panowie są zdecydowanie bardziej doświadczeni jeśli chodzi o muzykowanie. Zresztą w ogóle na całym splicie pod tym względem dzierżą palmę pierwszeństwa. Nie zawsze co prawda staż przekłada się na to co słyszymy, ale akurat w tym wypadku jak najbardziej tak. Te dwa kawałki są mocnym kopem w dupę. Pełnym agresji dodajmy. To zdecydowanie najmocniejszy punkt tego splitu. A polskie kapele? Powiem tak, w konfrontacji włosko – polskiej wygrywamy. Nie słyszałem debiutu Arma Christi, ale to co kaleczy tutaj narządy jest naprawdę bardzo przyjemne. Odnoszę wrażenie, że głównodowadzący, czyli Thorn nie jest świeżakiem, chociaż do starszaków jeszcze nie należy.Gdzieś tam pewnie rzeźbienia na gitarze już liznął. Bardzo ciekawie wychodzą zwłaszcza zwolnienia w obu utworach. „Dies Irae” wchodzi jednak bardzo gładko. Zainteresował mnie ten zespół, a to trudne zwłaszcza jedynie dwoma kawałkami. Hate Them All z kolei przede wszystkim ma plus za surowe brzmienie. Drugi plus za „Życiem upokorz śmierć”. W tym wypadku black metal jest raczej bym powiedział dodatkiem unoszącym się nad muzyką. To raczej czarna, rogata dusza chłopaków z Hate Them All, która zdecydowanie zostawia piętno na ich utworach . O takie mi się porównanie, czy inna „łonomatopeja”, wymyśliło. W wojnie polsko – polsko zdecydowanie wygrywa Hate Them All.

 

BDP wydało ten split w nakładzie 500 sztuk. Sporo bym powiedział, ale myślę, że warto się tym materiałem zainteresować. Ze szczególnym uwzględnieniem części Noctifer i Hate Them All.

 Ocena: 7/10

Tracklist:

Ef
4729 tekstów

Cyniczny i złośliwy chuj. Od zawsze.

Fvneral Fvkk „Indecent Idols”Recenzje

Fvneral Fvkk „Indecent Idols”

OracleOracle20 października 2026
Bûcher „Petrichor”Recenzje

Bûcher „Petrichor”

WojtuśWojtuś19 października 2026
Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026

Skomentuj