Wydawca: Tankcrimes Records
Niedawno trafiła do mnie bardzo przyjemna demówka Bat. Nazwa oznacza oczywiście nietoperza, ale przyznacie, że nawet po polsku nie brzmi źle. Zwłaszcza, że ta muzyka porządnie chłoszcze dupę.
Moje kształtne pośladki ubiczowane zostały bowiem pięcioma numerami, które złożyły się na „Primitive Age” – pięcioma dobrymi, brudnymi speed metalowymi numerami. Pierwsze skojarzenie – Midnight. Może nie ma tutaj aż tak black metalowego nastawienia, ale czuć że te zespoły nadają na zbliżonych falach. Odrobina brudnego punk’n’rolla, hellhameryzującego metalu, speed/thrashu. Ale ale – kolesie nie są z pierwszej łapanki, więc wiedzą doskonale jak nakurwiać, by się podobało i by chciało się więcej. Sprawdźcie line up, a ja jeszcze pospuszczam się nad „Primitive Age” – no jakaż to jest zajebista demówka. Prosta, chamska i nieokrzesana – w sumie trochę jak ja, po alkoholu oczywiście (normalnie jestem szarmancki i kulturalny), a jednak lubiana i pożądana (hmm… to prawie jak ja). Czternaście minut jakie wypełnia tę EPkę jest zdecydowanie stworzone do puszczania w samochodzie, podczas imprez a przede wszystkim – do odgrywania tego materiału na żywca. Szybka, motoryczna, z dobrymi solówkami, mruczącym basem w tle i lekko przepitym wokalem – niby standard, ale wyśmienicie się tego słucha. Zwłaszcza, że tych numerów nie ma wiele i naprawdę bez problemu chcę włączać ten krążek raz jeszcze. Nie wiem, czy tak dobrze by mi to siadło, gdyby trwało na przykład pięćdziesiąt minut, ale nie ma co gdybać – w podanej mi formie Bat brzmi wybornie. Ha!
Ten rym na końcu to niezamierzony był, ale jak już się zjawił to niech zostanie. „Primitive Age” też pewnie zostanie na dłużej, więc wszystko ładnie do siebie pasuje. Zajebistości.
Ocena: 8,5/10
Tracklist:
| 1. | BAT | ||
| 2. | Total Wreckage | ||
| 3. | Code Rude | ||
| 4. | Rule of the Beast | ||
| 5. | Primitive Age |




