Wydawca: Blackness – Discipline Productions
Night – Witches Sabbath Records
To kolejny i ostatni zarazem materiał Necrostrigis, który recenzuje jeszcze w starym roku. W zasadzie to dwie EP-ki, które postanowiłem zrobić za jednym zamachem, czy tam wymachem. Poszło szybko, bo całość, to tylko 4 utwory. Mam nadzieję, że czegoś nie popierdoliłem i dobrze wszystko odcyfrowałem z opisu kasety, który wysłał mi Wened.
Wyobraźcie sobie, że na tych dwóch EP-kach, widać wyraźny przełom i duże zmiany w muzyce Necrostrigis. Sporo tu progresji i nie brakuje też lekkich muśnięć psychodelii. Bogate instrumentarium zapewnia nam mnogość wrażeń, a każdy odsłuch tych materiałów jest drogą pełną niespodzianek i odkryć. Dodam, że ścieżka, którą chce podążać Necrostrigis może zaprowadzić zespół na szeroki wody mainstreamu, sławy, splendoru i lejącego się strumieniami Johny Walkera.
No, a teraz bądźmy poważni. Wened od 3lat orze swoje black metalowe poletko o nazwie Necrostrigis. Doskonale wie co chce osiągnąć, a także jakimi środkami (najprostszymi jakby ktoś nie wiedział) ma do tego dojść. Ustalmy, że doświadczenie w tej materii ma jak mało kto. Nic w muzyce się nie zmienia, bo i nie ma tutaj takiej potrzeby. Jeśli spojrzymy na te cztery utwory podzielone na dwie EP-ki, to zdecydowanie lepiej wypada „Blackness Fullmoon Blood”. „Night Forest Death – Warriors of TTF” to z kolei dwa covery. Odpowiednio Legion i Mysteries. W przypadku obu wydawnictw zasada moim prywatnym zdaniem jest taka sama. Jesteś fanem Necrostrigis i innych projektów Weneda? Bierz. Nie jesteś? Nie bierz.
Oba materiały wyszły na winylu i to chyba jedyny format w jakim można je obecnie dostać. Recenzja krótka, bo i nic nowego tutaj nie ma. I mnie to cieszy. Przynajmniej coś stałego na ten kończący się rok.
Ocena: Blackness – 7/10
Night – 6/10
Tracklist:
01. Sabat Umarlych Potepiencow (Dark Wood of Necrorituals)
02. Tajemnice Rogatej Pelni Ksiezyca
01. Warriors of Fullmoon (Legion cover)
02. Place of Death for Warriors (Mysteries cover)





