Hell:On nie odpuszcza. Raz ich zrecenzowałem, nie było zachwytu – znów przysłano płytę do recenzji. Posłuchajmy więc, czy jest poprawa.
Cóż, nie wiem czy pamiętacie, ale Hell:On na „Age Of Oblivion” przynudzał mieszanką melodyjnego death metalu z niskich lotów thrashem. Przyszło „Hunt” i czy coś się zmieniło w temacie? Raczej nie wiele, choć odnoszę wrażenie, że Ukraińcy jakby zbrutalizowali lekko swoją muzykę – nie ma już tych słodziutkich melodyjek, a i brzmienie jakby lekko zostało poprawione (w sensie, że nie jest wypolerowane jak samochód sąsiada w niedzielę). Więcej też tutaj wpływów thrash metalowych – spod znaku Slayera. Ale zanim się ucieszycie – chodzi mi raczej o albumy „Diabolous in Musica” i „God Hates Us All”. Niektóre patenty są żywcem wyjęte z twórczości Amerykanów (vide: „Hear My Call”), inne silnie inspirowane takim Machine Head na przykład. Czyli każdy sobie może mniej więcej wyobrazić, z czym Hell:On się je – silnie „podgrooviony” death/thrash metal, zagrany na nowoczesną, agresywną nutę. Ale czy zabija? Czy wzbudza agresję? Czy przykuwa uwagę? No niestety. Muzyka jak leciała tak leci, ale nie wywołuje żadnych reakcji. Typowy album – produkt, jakich setki ukazuje się każdego roku. „The Hunt” zadowoli raczej tylko osoby mało wymagające – w sensie, byle było metalowo i będzie fajnie, lub adeptów nowocześniejszych rozwiązań w metalu. Ale mnie to nie rusza. Jedynym plusem jest lekka brutalizacja muzyki i za to dostaną punkcik wyżej niż było ostatnim razem.
Odsłuchane i pewnie za dwa miesiące będzie całkowicie wymazane z pamięci. Taki los zespołów pokroju Hell:On.
Ocena: 6/10
Tracklist:
| 1. | Hear My Call | ||
| 2. | Dormition | ||
| 3. | Slaughter Smell | ||
| 4. | Duality | ||
| 5. | The Hunt | ||
| 6. | Prey | ||
| 7. | Beyond Morality | ||
| 8. | The Game | ||
| 9. | Insight |






Ukraińcy, nie Rosjanie. Ale nie zmienia to faktu że płyta faktycznie jest taka se.
Faktycznie, sorry, pamięć zawodzi.