Wydawca: Primitive Reaction
Nekrokrist SS pomimo niezbyt dużego dorobku jak na 13 lat jest dość uznanym zespołem, a przynajmniej tak mi się wydaje, bo z drugiej strony nie widziałem gimnazjalistów z ich naszywkami na kostkach.
Z trzeciej strony, czy to jest uznanie? Nieważne, przejdźmy do sedna – jakiś czas temu „Der Todesking” wylądował na wirtualnej kupce do zrecenzowania. Do dzieła więc. Najprościej album ten opisać mógłbym trzema słowami: fiński black metal. Jak wiadomo, mamy tu klasyczne składowe – prostota kompozycyjna, mielizna produkcyjna, przewidywalność, ale i chwytliwość oraz rozwrzeszczany wokal. A jednak może się to podobać. Co prawda zdecydowanie bardziej z tego kraju podchodzi mi Horna, o klasykach nie wspominając, jednak Nekrokrist SS również nie jest złe. Przeciwnie – taki black metal łykam zdecydowanie sprawniej, niż wszystkie te napuszone, zajebiście brzmiące zespoliki dla dzieci. W przypadku Nekrokrist SS czuć brud i wkurwienie, pierwotną pogardę względem reszty społeczeństwa. I zimno. Zawsze u kapel z Finlandii czuję zimno przeszywające mnie z każdym uderzeniem w strunę w taki sposób, że ten cały Ksawery, który akurat sobie duje za oknem to pikuś. wszystkie te elementy od zawsze kojarzyły mi się z black metalową stylistyką Finlandii i zespołami pokroju Nekrokrist SS. I choć nie stawiam tej sceny na szczycie moich ulubionych kapel, to mimo wszystko „Der Todesking” wypada na moje ucho nieźle.
Jeśli więc szukacie podobnych doznań w black metalu, jak te, które wymieniłem przed chwilą, to zasięgnijcie języka, gdzie można dostać ten krążek. Pewnie Wam też się spodoba.
Ocena: 7/10
Tracklist:
| 1. | Perkeleestä syntynyt | ||
| 2. | Crematory Hymn (Burn In Hell) | ||
| 3. | Satan Calls Your Name | ||
| 4. | Kuolontanssi | ||
| 5. | Vala | ||
| 6. | Kirous | ||
| 7. | Der Todesking |




