Wydawca: Thrashing Madness Productions
Może niektórzy z Was nie uwierzą, ale w tym kraju istnieją thrash metalowe kapele, które nie powstały dwa lata temu. Na przykład taki The No – Mads.
A tu, po czterech latach milczenia katowicka thrash brygada wróciła z nowym albumem – „Lost Control”, czyli krążkiem, który może spowodować faktyczną utratę kontroli pośród zakochanych w niemiecko – slayerowskiej szkole gatunku. Bardzo podoba mi się ten krążek, pędzi od początku do końca (no, z małymi przerwami, jak w kończącym całość utworze), a takie kawałki jak „Possessed By Bier” są jak okazała laska dynamitu wrzucona do naprawdę małego pomieszczenia. Numery The No – Mads przelatują niczym serie z karabinu maszynowego – żadnych rzewnych ballad, nowoczesnych zwolnień, bujanej melodyki. Czysty, thrash metalowy nakurw. Sylwia ma większe jaja niż niejeden wokalista z pierwszym wąsem, jak zaryczy to nie ma przeproś – jądra wciśnie Wam w podbrzusze i splączą się piersi. Głupio piszę? Widać tracę kontrolę – krążek The No – Mads ma tu na pewno swój udział. Nic nowego, wszystko było, a ja jak ten Mamoń cieszę gębę słuchając tych pokiereszowanych nut.
Ten krążek nie jest stworzony by przy nim filozofować i wgłębiać się w jego meandry – „Lost Control” się odpala, otwiera piwo i się cieszy tą wspaniałą agresją i żywotnością. Jako i ja czynię. No to jeszcze po kropelce.
Ocena: 8/10
Tracklist:
| 1. | Final Destination | ||
| 2. | World of Shit | ||
| 3. | Lost Control | ||
| 4. | Possessed by Beer | ||
| 5. | C.A. Riverplate | ||
| 6. | Reborn Dogs (Holy Moses cover) | ||
| 7. | The Impact | ||
| 8. | Red Blood Bay | ||
| 9. | Oort Cloud |




