Wydawca: Soulseller Records
Od dwóch miesięcy mam ja promo najnowszego albumu Repuked i od dwóch miesięcy katuje je regularnie. Gdy je dostałem było już pokryte grubym kożuszkiem pleśni, a co dopiero teraz, po dwóch miesiącach leżakowania.
Ale Repuked to nie powinno robić różnicy. Na wstępie powiem w ten sposób: tak dobrego trybutu dla Autopsy nie słyszałem już dawno. Cała muzyka jest tu przesiąknięta stęchlizną i zbutwieniem, o powierzchni pokrytej ropniakami, na których ścierwice mięsówki złożyły jaja, a larwy wylęgnięte z tego miotu pozażerały się nawzajem nie mogąc ścierpieć smrodu bijącego od „Up from the Sewers”. A jakby było mało tego wszystkiego, to na dodatek wyczuć można tu zarzyganego i urypanego w kale ducha GG Allina. Choć mam wrażenie, że i tak jego obecność nie jest tak mocno wyczuwalna, jak przy okazji demówek, które onegdaj wydało nawet nasze Wydawnictwo Muzyczne Psycho. Repuked nie pozostawia wątpliwości, że w ich gestii leży doścignięcie ekipy Krzyśka Reiferta w (s)kategorii „Najobrzydliwsza Trupa Świata”. I powiem Wam, że naprawdę mają szansę na sięgnięcie po pałeczkę… pałeczkę E.Coli, ale lepsze to niż nic. Widać, że młodzież w Szwecji ma perspektywy na rozwój. „Up fromthe Sewers” zdecydowanie przybliża ich do tego celu. Zwłaszcza, że słyszalny jest wyraźny postęp w obrzydlistwie, poczyniony od czasu „Pervertopia”.
Cóż, powstrzymałem się od rozkładu tej muzyki na części pierwsze – rozkład bowiem jest tutaj zaawansowany i bez tego. Chyba można się domyślać, że podoba mi się ten wymiot…
Ocena: 9/10
A tutaj po angielsku z Old Death Metal Webzine.
Tracklist:




