Wydawca: Bunkier Productions
Recenzja, tak jak i dobór muzyki względem tego co zwykle opisujemy na Kejosie, dość eksperymentalna. Nie będzie klasycznie od A do Z. To powiedzmy, mniej więcej dokładny zapis, myśli i pytań, które pojawiły się w mojej głowie w trakcie słuchania tej płyty.
…Beat, który jest dość jednostajny, ale przewija się przez poszczególne utwory. Wydaje mi się, ze ma być takim punktem zaczepienia. Czymś stałym w ferii dźwięków jaką oferuje Docetism. Może też swoistego rodzaju smyczą, która nie pozwala się nam ponieść tej muzyce. Takie ja odnoszę wrażenie. Beat co prawda jest wycofany, brzmi jakby z tyłu głowy, ale wciąż jednak jest…
…Byliście kiedyś w lesie i zwróciliście uwagę na mnogość dźwięków, które tam występują? Z BH z Onlygoodmusic zastanawialiśmy się swojego czasu, czy można tutaj mówić o muzyce, nazwijmy ją natury. Z tego co pamiętam rozmowę do jakiegoś konkretnego porozumienia nie doszliśmy. Słuchając tę płytę dochodzę do wniosku, że dźwięki natury mogą być muzyką. Jeśli tylko nieco się je wspomoże. Ptaki, krople deszczu, świerszcze – sporo się tutaj dzieje w tej warstwie…
…Co w zasadzie oznacza określenie, że „muzyka płynie”? Poszczególne dźwięki układają się w zwiewne formy, które faktycznie poruszają – a przynajmniej tak to staramy się sobie wytłumaczyć – w powietrzu? No nie da się tego opisać słowami w taki sposób, aby nie zabrzmiało to grafomańsko, lub po prostu nie było śmieszne. Słuchąm tej płyty rozumiem to określenie. Ba, mam się na końcu języka opis słowny. Przerywam słuchanie i znowu w głowie pustka…
…Kurwa, słucham muzyki na której się nie znam. W jaki sposób ją sklasyfikować. Do czego porównać? Z drugiej strony, przecież tego nie wymaga recenzja (a przynajmniej nie zawsze). Czy to się zaczyna oprowadzaniem wycieczki po.. kurwa nie wiem po czym, ale coś z papieżem. (NASZYM JEDYNYM). O chór jakiś. Ooo. Mam. Curent93 „Holy, Holy, Holy (for Dusa). Mam skojarzenie, kiedy ja tego słuchałem? Klimat. Zajebisty klimat. Nieważne w sumie, że to jedyny kawałek C93, który znam, he he. Wstawić zawsze można. Chociaż to tylko klimat. Nic więcej…
Tyle. To były myśli przy pierwszym przesłuchaniu płyty. Krążka, który u mnie zostaje.
Ocena: 8/10
Tracklist:
01. Deer
02. Endura
03. In The Heart Of The Woods
04. Apodeipnon
05. Baptism
06. Alles Fleisch Ist Wie Gras
07. Dark Night Of The Soul
08. Apodeipnon II
09. Locust
10. Quaterni





