Wydawca: Hell’s Headbangers Records
Takiej głupiej, kiczowatej i wręcz kolosalnie chujowej okładki moje oczy już dawno nie widziały.
Przyglądać się jej za bardzo nie miałem ochoty, ale mimo to postanowiłem zbadać debiutancka płytę niemieckich imprezowiczów z Intöxicated o zdradzającym nieomal wszystko tytule „Rock 'n Roll Hellpatröl”. Wiadomo – porządne pijaństwo i Thrash Metal chodzą parami do baru zataczając się wesoło, bekając i pierdząc. Tytuł pierwszego kawałka „Sex, Drinks, Satan” nie pozostawia żadnych wątpliwości. Nie będzie na tej płycie zachwytów nad pięknem natury, filozoficznych rozpraw egzystencjalnych czy zachęcania do antyrządowych wystąpień. Nie bójmy się tego słowa: prostactwo. To najkrótsza definicja tego materiału, ale dla mnie jest to w tym przypadku wielki plus. Wyśmienicie się słucha tej płyty pod imprezę z kumplami, ale i pod samotną podróż samochodem (oczywiście na trzeźwo hehe). Dźwięki niewyszukane spod znaku starego jak moja babka Thrash Metalu dają solidnego kopa i warto się z nimi bliżej zapoznać. Mnie osobiście to granie dostarcza wiele radości, bo autentycznie bije od tego materiału imprezowy duch. Po wciśnięciu przycisku play zapala się w głowie strzałka wskazująca drogę do najbliższej lodówki ze złocistym trunkiem hehe. Dodatkowo teksty opowiadające o przewadze masturbacji i chlania nad prawdziwą miłością albo o zamachu terrorystycznym na lokalna tancbudę naprawdę sprawiają, że na gębie pojawi się wam szeroki jak szafa w przedpokoju uśmiech.
Jeśli niedawno postanowiłeś rzucić używki i iść drogą trzeźwości to daruj sobie tą płytę.
Ocena: 7/10
Tracklist:




