Wydawca: L.A. Riot Survivor Records

Zespołów nazwanych Hammer jest krocie na świecie, nawet i w Polsce jeden jest, jednakże ten młotek akurat wykuto we Włoszech. Ale jak nakazuje tradycja, wykuto go z metalu.

„No Way Out” to w zasadzie wznowienie demówki zespołu z 2007 roku, do której dorzucono bonusowy numer i jakieś tam bzdety na wideo, których nawet nie chce mi się odpalać. Hammer pogrywa sobie niegłupi heavy metal/hard rock, będący zapewne emanacją ich najwcześniejszych fascynacji, jak i fascynacji większości metalowej braci. Kto bowiem nie zaczynał od zespołów pokroju Van Halen, Mötley Crüe, Guns 'n’ Roses ale i trochę cięższe granie w stylu bardzo wczesnego Megadeth (między innymi z uwagi na wokal), Accept czy oczywiście Motörhead. No jest to skoczne, jest to dość wesołe i starcza na kilka przesłuchań. Nie rozkochałem się jednak w tym krążku, bo takie granie to najlepiej wchodzi pod alkohol i imprezki, a tych ostatnio mało, hehe… Jednak doceniam to, że u Włochów słychać przyjemność z grania takiej mało wymagającej od słuchacza muzyki. Inną sprawą jest fakt, że na jej temat nie napisze się wiele, jeśli nie chce się przez całą recenzję operować frazesami o sypiących się skrami solówkach, pędzącej perkusji, tupaniem nogą i takich tam innych przyjemnych rzeczach. Wiecie, w wielkim skrócie – seks, narkotyki i rock’n’roll – to taka esencja dźwięków generowanych przez Italiańców!

Hammer gra bo lubi grać, a ja słucham „No Way Out” bo lubię słuchać takiej muzyki. Proste jak budowa cepa. I to proste obustronnie, że tak się wyrażę.

Ocena: 7/10

1. The Hammer    
2. Infernal Waves    
3. Rock and Roll    
4. Baby No-Stop    
5. Drinking With the Devil    
6. Heavy Metal Machine Gun    
7. Hellmaker    
8. Dog    
9. Priests In Hell    
10. Don’t Make Me Angry

 

Oracle
19433 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Vincent Revenge – debiut w grudniuNewsy

Vincent Revenge – debiut w grudniu

OracleOracle20 października 2026
Numer z nadchodzącej EPki Thrash MobNewsy

Numer z nadchodzącej EPki Thrash Mob

OracleOracle20 października 2026
Minialbum Deliquesce za miesiącNewsy

Minialbum Deliquesce za miesiąc

OracleOracle20 października 2026

Skomentuj