Wydawca: Hells Headbangers Records

To już drugi album The Royal Arch Blaspheme, ale panowie ani myśleli nabrać ogłady od tego czasu. Ale czego się spodziewać po osobach współtworzących również i Profanatica?

Nowy krążek nazwali „II”, co uznać można za logiczne, prawda? Zespół w dalszym ciągu obraca się w black metalowej niszy, z lekkimi naleciałościami paskudnego death metalu – Autopsy. Ale oczywiście główną siłę uderzeniową tego oblepionego gównem taranu stanowi black metal, brzydki i cuchnący. Słychać, że Geslo macza paluchy w gównie… eee, w Profanatica oczywiście, można tutaj też usłyszeć trochę wczesnego Darkthrone czy Beherit. Oczywiście jeśli ktoś przebije się przez ścianę obrzydliwego, zaropiałego brzmienia. Wszystko sprawia wrażenie dość monotonnego grania, albo może inaczej – mało zróżnicowanego. Ale tutaj ten zabieg jest zamierzony, tak mi się przynajmniej wydaje. A teraz inna sprawa – czy to wszystko podoba się panu recenzentowi? Porównując wrażenie, jakie wywarł na mnie ich debiut, spodziewałem się czegoś jeszcze bardziej obrzydliwego, zastanawiałem się, czym The Royal Arch Blaspheme mnie zaskoczy tym razem. Nie zaskoczyli w ogóle, ich muzyka nie zmieniła się ani na jotę. Wciąż jest to dobre, obleśne granie, lecz pamiętam, że debiut dłużej nie opuszczał mojego odtwarzacza.

Moją oceną się jednak tym razem nie sugerujcie, bo „II” przeznaczone jest tylko dla największych fanatyków fekaliów rozmazanych po świętych obrazach. Inni mogą tego nie znieść.

Ocena: 7,5/10

Tracklist:

1. When the Cruel Nails Pierced Thy Tender Hands and Feet
2. Five Sacred Wounds
3. Lust, Blood, Sacrum
4. Ashes of the Holy Ghost
5. Profane Rite
6. Psalm 39
7. Resurection of Depravity
8. Pious, Suffer in Corrosion
9. Vama-Marga (Parts 1 and 2)
10. Broken Word of God
Oracle
19429 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Bûcher „Petrichor”Recenzje

Bûcher „Petrichor”

WojtuśWojtuś19 października 2026
Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026

Skomentuj