Wydawca: Exterminal Productions
Nie tak dawno temu miałem okazję „rozkoszować się” dźwiękami prokurowanymi przez Engorgement. I jak pamiętacie, był to kał pierwszej wody. Dziś kontynuujemy moją gównianą passę za sprawą Drain Of Impurity.
Za tą nazwą kryje się jeden Turek, który umyślał sobie łupanie brutalnego death/grind’u. Robi to sam od dwunastu lat. Znamy go skądinąd z tureckiego Cenotaph, które złym zespołem nie jest. Widać to co kiepskie wrzucają do Drain Of Imurity – przed każdym numerem mamy sampel z filmu, automat bezdusznie wybija rytm, wszystko brzmi jak… no właśnie, jak Mortician. Lecz akurat Mortician lubię, a muzyka z „Human Anatomy” jest nudna jak nomen omen flaki z olejem. Nie wiem skąd wzięli sample i nie interesuje mnie to. Odsłuchałem ten krążek trzy razy i doprawdy, czuję się wyzuty z wszelkich pokładów cierpliwości – to jednostajne łupanie automatu i rzężenie gitar jest dla mnie równie interesujące co słuchanie robotników podczas pracy. Dźwięk podobny, słownictwo też, ino, że po polsku, kurwa wasza mać. Nuda panie, a wszak to metal ma być, a nie telenowela. Nawet czasu mi szkoda, żeby się bardziej rozpisywać nad tym materiałem.
Dobrze, że akurat to promo przyszło do mnie w postaci mp3, bo mogę je skasować bez żalu. Gdyby to był kompakt, zająłby mi cenne miejsce na półce. Absolutnie nie polecam.
Ocena: 3/10
Tracklist:




