Wydawca: Signal Rex
Już przy okazji listu, jaki zespół Bezkres dołączył do przesłanego w zeszłym roku na mój adres demo odgrażali się, że aktualnie pracują nad nową EPką. I nie kłamali, bo oto i ona – „Odwieczny zew agresji”.
Jeśli pamiętacie recenzje tej demówki lub po prostu zaznajomiliście się z ich muzyką, wiecie że Bezkres to przedstawiciel klasycznego, rzec by można konserwatywnego podejścia do black metalu. A przy tym nosi w tej muzyce pierwiastek czarnej sztuki konkretnie z polskich ziem. „Odwieczny zew agresji” nie przynosi w tym temacie żadnych zauważalnych zmian. Minialbum dostarcza nam niecałych osiemnastu minut muzyki dzielonej na cztery kompozycje. Duet sprawnie oddaje ducha lat dziewięćdziesiątych – zimne brzmienie, tempo o ograniczonej rozciągłości między szybkim a średnioszybkim, do tego polskie teksty.
Plus cały anturaż – tylko czerń i biel, lasy i wilcy na okładce, proste zdjęcie w corpse paintach… Często siła tkwi w prostocie i jasności przekazu, a Bezkres to wykorzystuje całkiem nieźle. Do tego ich numery są dobrze skomponowane, trzyma się kanonów, ale wychodzi im to zdecydowanie in plus. Słuchając ich muzyki spokojnie możecie przypomnieć sobie, jak to bywało drzewiej.
Tak więc mamy kolejne dobre wydawnictwo sygnowane logówką Bezkres. Przyznam, że tego też się spodziewałem gdy wyjąłem ten krążek z koperty. Dla black metalowców, którym zdecydowanie bliżej do tradycji niż eksperymentów – zdecydowana rekomendacja.
https://www.facebook.com/share/17KzNXx84w
http://www.signalrex.com/





