Wydawca: Defense Records

Zastanawiam się, kiedy do Torunia dociągnęli internet. Musiało to być jakoś w 2024 roku chyba, choć głowę dam, że jakoś wcześniej z kilkoma osobami stamtąd porozumiewałem się za pomocą tego dość pomocnego wynalazku.

Skąd to pytanie? Ano stąd, że ja się wiecznie kurwa dziwię, iż cały czas zakładane są zespoły o nazwach, które zostały już użyte kilkakrotnie, a najstarsza ma chyba tyle lat co ja (czyli pora zbadać prostatę). No bo trudno powiedzieć, że jest się fanem thrash metalu i nie znać choćby węgierskiego Fantoma. A nawet jak nie znać, to przy zakładaniu zespołu wpisać w google. A dla bardziej zaawansowanych – w Metal Archives, tam w prawnym górnym rogu jest taka wyszukiwarka. Piszę, zanim świat zaleje kolejna fala zespołów o nazwie Slayer, Death, Venom i tak dalej.

No dobra, to może choć ten toruński Fantom odjebał taki materiał, że ludzie zapomną o pozostałych sześciu (nawet w Polsce był już jeden)? No nie do końca. „Reign of Chaos” (ktoś chce się nam podlizać?) to pięć numerów czystego, szybkiego thrash metalu o dość technicznym podejściu. Chłopaki zdecydowanie wzorują się na scenie z Zatoki: Nuclear Assault, Vio – Lence, wczesne Megadeth. Czuć też inspiracje Tankard. No a najmocniej chyba epigonami klasyków i całą Nową Falą Thrash Metalu sprzed piętnastu lat – Gama Bomb, Fueled By Fire, Evile, Dr. Livingdead czy Municipal Waste. Robią to sprawnie, umiejętności muzycznych naprawdę nie mogę im odmówić – choć chwilami mam wrażenie, że te kawałki są na siłę przekombinowane, bo dzieje się w nich w chuj w kurwę i jeszcze trochę, szczególnie w przedostatnim na EPce – „Manethem”. Mamy też odrobinę śmieszko – thrashu w „McFantom” i powiem, tak: jak Kat wrzucał motyw „Prząśniczki” czterdzieści lat temu to było to bardzo spoko, ale jak Fantom wrzuca „W murowanej piwnicy” to średnio mi to pasuje.

Niemniej jednak materiał ten odegrany jest – cały czas podkreślam – na wysokim poziomie, choć bez krztyny oryginalności. Co z kolei nie jest dla mnie problemem (tak jak lenistwo w kwestii wymyślania nazwy). Chłopaki całkiem fajnie młócą i zagorzałym thrashersom ten materiał na pewno się spodoba.

https://www.facebook.com/FantomThrash

https://www.defensemerch.com

Oracle
19341 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Chainlacing „Messuage”Recenzje

Chainlacing „Messuage”

BartBart18 września 2026
Jóse Luis Cano Barrón „Sarcófago. Sex, Drinks & Metal”Recenzje

Jóse Luis Cano Barrón „Sarcófago. Sex, Drinks & Metal”

OracleOracle16 września 2026
Warfist „Totengasse”Recenzje

Warfist „Totengasse”

BartBart15 września 2026

Skomentuj