Wydawca: Witching Hour Productions

Z Deus Mortem jest trochę jak z polskimi partiami – powstają nowe partie, ale gęby w nich zazwyczaj te same.

No ale nie przyrównujmy black metalu do parlamentu, choć oczywiście i w jednym i w drugim błaznów nie brakuje. Niemniej jednak Deus Mortem to porządna horda i niech każdy sobie sam poszuka, kto ją tworzy. Ja napiszę kilka słów o „Daknessence”. Mamy tutaj tylko dwa utwory, będące przedsmakiem pełnego krążka (podobno w marcu ma być dostępny), z czego tylko jeden jest kompozycją autorską. Więc na niej się skupmy – Deus Mortem to emanacja tego, co w black metalu przełomu ósmej i dziewiątej dekady było najlepsze. Czuć tu zimny i diabelski klimat wczesnego Bathory czy Mayhem i jakoś tak gdzieś pobrzmiewają mi echa Tormentor, choć to umowne porównanie – jakoś tak te dwie główne inspiracje przychodza mi jako pierwsze na myśl. Mieszanka szybkiego i wolniejszego grania przesiąkniętego atmosferą Skandynawii, z dość zróżnicowanymi wokalami. Słucha się tego naprawdę wybornie. Drugi numer to cover Sigh, który jednak w oryginale zostaje mi obcy, więc go pominę.

Jeśli ta Epka miała za zadanie wyostrzyć apetyt w oczekiwaniu na pełen album – kurwa, się udało. Mocna pozycja, więc na debiut czekam z niecierpliwością!

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Receiving The Impurity Of Jeh
2. The Knell (Sigh cover)
Oracle
19429 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Bûcher „Petrichor”Recenzje

Bûcher „Petrichor”

WojtuśWojtuś19 października 2026
Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026

Skomentuj