Wydawca: Psycho Records

Z debiutanckim krążkiem Heretique jest tak jak z Justyną Kowalczyk na początku tego sezonu. Niby wszystko było okej, ale jednak wciąż była „druga”. Pytanie brzmi, czy podobnie jak nasza sportsmenka również oni złapią wiatr w żagle. Przy następnej płycie oczywiście.

Bo w zasadzie, tutaj wszystko jest jak należy,  nawet – moim zdaniem kompletnie niepotrzebne – intro i outro. Bo ja wiem, że one się całkiem sporej grupie spodobają. Styl jaki obrał sobie Heretique również jest do polubienia. Bardzo przyswajalna mieszanka, którą ciężko podsumować jednym słowem (a to przecież plus 1 do zajebistości zespołu), ale dość łatwo określić jej części składowe. Bo to – kolejność dowolna – black, death i thrash. W zasadzie każde połączenie jest strawne. Wszystko tu jest poukładane, umiejętności też są. Melodyjki ładne i przystępne – kolejny plus 2 do zajebistości, dla całkiem sporej grupy odbiorców. Jest i utwór po polsku – murowany hit koncertowy ( i to akurat stwierdzam bez cienia sarkazmu). Moim zdaniem najlepszy na tej płycie. I wszystko zdawać by się mogło jest jak w najlepszym porządku, gdyby nie jeden mały problem. Temu krążkowi czegoś brakuje. Dla mnie jest on zbyt poukładany, brak mi tu pałera. Takiego prawdziwego diabelskiego ognia z dupy. Wszystko to jest tak po linii i ani w lewo, ani w prawo. To jest największy problem tego krążka, chociaż paradoksalnie może to być plus dla tych wszystkich, którzy lubią w metalu porządek, a takich pewnie jest niemało. Ja tego nie jestem w stanie przeskoczyć. Mam jednak nadzieje, że szef Psycho R. Robert jako starszy kolega kopnie panów w dupę, a oni to wkurwienie spowodowane uszkodzeniem swojego siedzenia, przeleją na swoją muzykę. I będzie git majonez.

Generalnie rzecz biorąc to chyba tyle co dzisiaj chciałem napisać na temat tego krążka. Ocena taka, a nie inna bo wbrew mojemu marudzeniu mam świadomość, że poza wymienionym przeze mnie minusem, płyta jest do słuchania.

Ocena: 6.5/10

Tracklist:

 

01. Preludium
02. Rain of Fire
03. Equilibrium
04. Putrescent Society
05. Tribe
06. Lashing And Contempt
07. Ore Veritatis
08. Postludium
Ef
4729 tekstów

Cyniczny i złośliwy chuj. Od zawsze.

Bûcher „Petrichor”Recenzje

Bûcher „Petrichor”

WojtuśWojtuś19 października 2026
Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026

Skomentuj