Wydawca: Ashen Productions
Z nową porcją pancernego metalu powrócili Niemcy z Zerstörer. Po roku od wypuszczenia drugiego krążka zjawili się znów, by zaprowadzić swoje prawo i swoją sprawiedliwość.
„Panzerfaust Justice”, bo tak nazwano dekret w którym zawarto prawa i obowiązki dobrego metala składa się z dziewięciu przykazań, każde zaś wygrawerowane w stali i powleczone czarnym kirem. Właściwie od wcześniejszego „Declaration Of War” u Zerstörer nie zmieniło się nic. Nadal mamy do czynienia z miksem thrash metalu i black metalu spod znaku Darkthrone czy Bathory. Czyli mamy szybkie parcie do przodu z zaznaczoną melodyką i podwyższonym poziomem agresji. Zdarzą się momenty, że trio pożyczy też jakiś riff od Motörhead z jednej strony lub od Beherit z drugiej. I w zasadzie powinno mnie to wszystko rzucić na kolana i wytargać za resztę owłosienia. I trochę tak jest. Właśnie – trochę. Nie wiem co jest z tym zespołem, że inni rozjebują mnie całkiem, a Ci jeno trochę. To całkiem niezły krążke, ale brak mu tego czegoś, tej szatańskiej iskry i siarczanego oddechu. Fajnie, mogę posłuchać i słucha się tego dobrze, ale jakoś nie przewiduję powrotów do tej płyty – po zrecenzowaniu „Declaration Of War” przesłcuhałem ją może jeszcze z dwa – trzy razy i podejrzewam, że „Panzerfaust Justice” podzieli ten los.
No cóż, nie ma do mnie Zerstörer szczęścia i tyle chyba. Uwielbiam takie granie, ale i tak czegoś mnie tu brakuje, żeby dać wyższą ocenę. Mimo to możecie spróbować, a jak znajdziecie to, czego ja na „Panzerfaust Justice” nie znalazłem to dobra Wasza.
Ocena: 6,75/10
Tracklist:
| 1. | Lost In The Trench | ||
| 2. | The Punisher | ||
| 3. | Sociopathic Killer | ||
| 4. | Of War, Hate, Eternal Death | ||
| 5. | Panzerfaust Justice | ||
| 6. | .01 kt Bringer Of Pain | ||
| 7. | Atomic Humiliation | ||
| 8. | War Campaign | ||
| 9. | Goatworship Kommando |



