Tomb Mold: „Death metal zdecydowanie ma jeszcze sporo świeżego do zaoferowania.”

Tomb Mold szturmem wziął zatęchłe serca maniaków gruzowatego death metalu. Kilka tygodni temu wydali swój trzeci, bardzo dobry album „Planetary Clairvoynce”, natomiast za kilkanaście dni przetoczą się przez polskie ziemie. Jako, że myślałem o wywiadzie z nimi jeszcze po wydaniu debiutanckiej płyty, zawziąłem się i podesłałem pytania komu trzeba (dzięki Tomasz!). Dosłownie w kilka dni z odpowiedziami uwinął się Derrick, który w Tomb Mold odpowiada za muzykę i teksty. Wylewny chłopina to nie jest, ale coś nie coś się dowiecie. No i wbijajcie tłumnie na ich polskie daty, bo czuję, iż będzie grubo.

Oracle: Hailz! Tak sobie obserwuję Waszą karierę, o ile mogę użyć takiego słowa, i muszę Wam powiedzieć, że podoba mi się kierunek w jakim to wszystko podążą. Każde kolejne wydawnictwo jest coraz lepsze, pomimo że sama muzyka wiele się nie zmienia. A jak Wy się do tego odnosicie, widzicie rozwój Tomb Mold?

Derrick: Tak, podoba mi się nasz rozwój. Szczególnie, że z nasza muzyką nie staramy się wymyślić koła na nowo, a jedynie dopieścić i ulepszyć to jak brzmimy, hehe…

O.: Tomb Mold na początku był duetem, pozostali muzycy doszli trochę później. Czy był to dla Was pierwszy zespół? Co spowodowało, że zapragnęliście tworzyć właśnie w tym stylu, morderczym death metalu?

D.: Tomb Mold do może nie pierwszy, ale na pewno najbardziej na serio zespół w jakim się udzielamy. Max zapytał mnie, czy nie chcielibyśmy założyć sobie studyjnego projektu, który parałby się właśnie taką muzyką i tak to się zaczęło. Nie przypuszczaliśmy wtedy, że spotka się on z tak pozytywnym odbiorem w środowisku. Ale gdy już stało się jak stało, wówczas dołączyli do nas Steve i Payson, żeby skład stał się pełnym.

O.: No właśnie, na początku utwory wychodziły od Ciebie, potem Max zaczął dodawać coś od siebie. A jak to wygląda teraz, gdy skład jest czteroosobowy?

D.: Generalnie utwory powstają poza naszą salą prób i to ja jestem w większości ich autorem. Potem pokazuję je pozostałym chłopakom i każdy dodaje coś tam od siebie, by numer stał się pełny.

O.: Nie wiem jak dla innych recenzentów, ale dla mnie najsilniej słyszalnymi wpływami w muzyce Tomb Mold jest mocarna scena fińska. Niektórzy porównują Was do Demilich, inni do wczesncych nagrań Convulse, Purtenance, Abhorrence… Co sam o tym sądzisz?

D.: Myślę, że mają rację, jakkolwiek nie chcę, by ludzie myśleli, iż naszym zamiarem jest brzmieć jak ten czy inny zespół, z tego bądź innego regionu. My po prostu chcemy grać death metal .

O.: No niby tak, ale Wasz sound jest tak oczywisty, zdarzyło mi się raz czy dwa powiedzieć o Was przez pomyłkę „ta kapela z Finlandii”. Oczywiście nie mam zamiaru Wam tu ubliżać, po prostu wydaje mi się to bardzo słyszalne, a i sama Finlandia to chyba niezłe miejsce dla death metalowego zespołu, czyż nie?

D.: Haha, w żadnym wypadku nie biorę tego za ubliżanie, w ogóle nie obrażamy się o nic, co mówi się o naszej kapeli. Oczywiście, sam czasem z kolei słuchając swojej muzyki myślę sobie „cholera, tutaj to już pojechaliśmy grubo, jak jacyś cholerni czciciele Demilich”, hehe…

O.: W ogóle sporo zespołów starej fińskiej szkoły powróciło niedawno do świata żywych, choćby wspomniany Demilich. To część szerszego zjawiska. Myślisz, że takie powroty są potrzebne? Że nie wspomnę już o takich aktach jak odrodzony Hellhammer…

D.: Jeśli te zespoły są dobre, to nie widzę tutaj żadnych przeciwwskazań. Ale sporo zespołów powróciło i wygląda tak jakby nie umiały się odnaleźć w aktualnej sytuacji, tym jak działa scena i tak dalej. Niektóre zespoły, szczególnie te, które pomimo uśpienia jakoś tam miały kontakt z podziemiem radzą sobie na tym polu lepiej, pewniej stąpają po ziemi i są większymi realistami. Nie mam nic przeciwko starym zespołom, które powróciły na scenę, ale myślę, że o potędze dzisiejszej sceny metalowej decydują obecnie młode zespoły.

O.: Szczególnie jeśli ciężko na to pracują – jak Tomb Mold. Istniejecie w zasadzie dopiero pięć lat, ale na koncie macie już trzy pełnowymiarowe wydawnictwa. Do tego trzy demówki i EPkę. Sporo. Komponowanie przychodzi Wam w związku z tym z taką łatwością, czy jest to wynikiem jakichś innych czynników?

D.: W naszym przypadku chodzi raczej o maksymalne wykorzystywanie potencjału. Gdy podczas komponowania zaskoczy mi jakiś pomysł, eksploatuje go dopóki umiem i dopóki nie jestem wykończony. W przypadku Tomb Mold to wystarcza.

O.: Twoją działką są też teksty. O czym opowiadają one w przypadku „Planetary Clairvoyance”? Czytałem je i nie mogę powiedzieć, że to typowe death metalowe liryki, dajecie sporo miejsca na interpretację słuchacza…

D.: Tak, zawsze chcę, by to słuchacz miał ostateczne słowo, jeśli chodzi o konkluzje po zapoznaniu się z tekstami. Ale oni eksplorują je na wszystkich poziomach, do końca.

O.: Wasze dwa ostatnie albumy ukazały się ze znaczkiem 20 Buck Spin Records. Osobiście bardzo lubię tę wytwórnię, myślę że oni wspierają podziemie w najlepszy możliwy sposób – wynajdując i wydając najlepsze zespoły, jak Tomb Mold, Witch Vomit czy Bone Sickness. Co dla Was było najważniejsze gdy decydowaliście się podpisać z nimi deal?

D.: Żadna wytwórnia nie może równać się z 20 Buck Spin. Wolałbym raczej zawiesić działalność zespołu niż współpracować z innym labelem. Moja współpraca z Davem układa się znakomicie, ponadto jego wizja oraz jego poświęcenie są tymi rzeczami, które sprawiają, że chcemy z nim dały czas współpracować.

O.: Dobrze słyszeć, że to co sobie wyobrażałem ma pokrycie w rzeczywistości. Skoro o wydawnictwach mowa, większość Waszych materiałów ukazała się na kasetach. Sam jesteś fanem taśm czy może to po prostu coś co musicie robić, żeby załapać się na ten oldsukulowy trend wśród części słuchaczy?

D.: Jestem wielkim fanem kaset, ale to Max jest tym totalnie oddanym szaleńcem. Prowadzi też mały kasetowy label – Summer Isle, poza tym odpowiada za nagrywania naszych materiałów w formacie kasetowym.

O.: Jesteście z Toronto, miasta w którym powstało sporo świetnych zespołów. Czujesz jakieś ciśnienie na współzawodnictwo między Wami? A może macie z którymiś kapelami szczeólnie mocne więzy?

D.: Jesteśmy fanami Bleeding Out i Intensive Care [znalazłem tylko info o tych pierwszych – przyp. Oracle]. Poza tym raczej nie ma u nas żadnej konkurencji, przeciwnie – wspieramy się nawzajem.

O.: I pięknie. A wkrótce zagracie w Polsce. Masz jakieś skojarzenia odnośnie mojego kraju? Pewnie jeśli bym zapytał Polaków o Kanadę wymienili by hokej, liście klonowe no a metaluchy wspomnieli by o kulcie z Ross Bay.

D.: Hahaha, nie, żadnych skojarzeń. Wbiję do Waszego kraju z otwartym umysłem, hehe…

O.: Myślisz, że death metal ma wciąż coś ciekawego do zaoferowania, coś świeżego? Osobiście uważam, że już chyba niewiele, a potem wbija taki zespół jak na przykład Chapel of Disease i muszę zrewidować swój pogląd, heh…

D.: Death metal zdecydowanie ma jeszcze sporo świeżego do zaoferowania. Myślę, że świetnymi przykładami na ten stan rzeczy są takie kapele jak Blood Incantation czy Mortuous.

O.: Poza death metalem wiem że jesteś olbrzymim fanem doom/death metalu, takiego w stylu Unholy czy My Dying Bride. O ile wiem, istnieją plany na nowy projekt poruszający się w tych klimatach, możesz powiedzieć o tym coś więcej?

D.: Możliwe. Mam nadzieję, że po trwającej właśnie europejskiej trasie będe miał więcej czasu na skupienie się i stworzenie materiału dla kapeli właśnie w tym stylu. Do współpracy zaproszę pewne osoby, na co dzień mieszkające w USA.

O.: Dobra, to ja czekam. A póki co kończymy. Na finisz, powiedz proszę, jaki krążek kupiłeś sobie ostatnio?

D.: Właśnie niedawno kupiłem sobie „Sentien Autolysis” od Undeath oraz „The Forgotten” od Burial.

O.: No to wszystko już wiem, dzięki za wywiad i powodzenia w Polsce!

D.: Wielkie dzięki!

Autor

11277 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *