Thy Worshiper „…odcinać kupony, to ostatnia rzecz jaką chcielibyśmy robić”

Jestem po wielokrotnej lekturze dźwiękowej promo zwiastującego, że coś  dzieje się w obozie Thy Worshiper i powiem szczerze dawno nie było takiej sytuacji, żebym z taką niecierpliwością czekał na nową płytę.  Na razie jednak musi i Wam i mi wystarczyć wywiad z Marcinem i fakt,  że niedługo zespół odwiedzi nasz kraj.

Cześć Marcin; ]. Pewnie nie pamiętasz, bo to jednak 6 lat, ale robiłem kiedyś z Tobą wywiad również do Chaosvault. Lata to temu było, więc na początku w kwestii informacyjnej, powiedz jak to się stało, że zostałeś jedyną osobą z oryginalnego składu i kim są panowie, których sobie dokoptowałeś do składu.

Pamiętam, pamiętam. Gwoli ścisłości, to jak rozmawialiśmy 6 lat temu, to wtedy już byłem jedyną osobą z oryginalnego składu 😉 (zwracam honor, to ja mam sklerozę – Ef) Tak się składa, że to już trzeci oficjalny materiał Thy Worshiper i każdy z nich został nagrany w innym składzie. Po nagraniu Signum wyjechałem do Irlandii. Przez pierwsze lata próbowaliśmy ciągnąć z Piotrem TW na odległość, ale nie udało się. Jedynym racjonalnym wyjściem było znalezienie odpowiednich ludzi tu na miejscu i udało się. Z Darkiem pracowałem wówczas w jednej firmie, jakoś zgadaliśmy się na korytarzu i wyszło, że zna TW, a co więcej jest jego fanem. Po jakimś czasie postanowiliśmy spróbować razem, on grał wtedy z basistą Tomkiem i perkusistą Krystianem. Wciągnęliśmy ich do zespołu, znaleźliśmy Lecha. Szukaliśmy wokalistki, ale nam nie szło, więc Darek rzucił pomysł, żeby spróbowała jego dziewczyną – Anią. Tak spróbowała, że nam opadły szczęki. Jeszcze później doszliśmy do wniosku, że potrzebujemy bongosów, więc poprosiliśmy o pomoc Grabaża, dżentelmena znanego z Misterii, a prywatnie naszego przyjaciela. I tak działamy.

Po przesłuchaniu (dodam wielokrotnym) waszego promo 2011 powiem tak. Trzeci materiał – kolejna twarz zespołu. Owszem, słychać, że w pewien sposób bliżej jej do „Popiołu”, niż do „Signum”, natomiast no jest ten powiem świeżości – moim skromnym zdaniem. Czy można powiedzieć, że to będzie ostateczna muzyczna twarz Thy Worshiper?

Trudno na to pytanie odpowiedzieć, bo jeszcze nie wzięliśmy się za nowy materiał i nie wiemy jaki będzie. A jeszcze trudniej na to pytanie odpowiedzieć, patrząc z perspektywy zespołu. Niestety nie umiem być obiektywny 😉 Już mamy kilka nowych utworów i wydaje mi się, że różnią się od tych z promo. I oczywiście są lepsze ;-). Pewnie dużo im bliżej do tych ostatnich niż do Signum. Mamy przecież bezprogowy bas i bongosy. Niewiele innych zespołów używa tych instrumentów, a my staramy się podkreślić ich brzmienie. Ale z drugiej strony nie chcielibyśmy, żeby to była nasza ostateczna muzyczna twarz. Bo to oznaczałoby, że ta formuła się wyeksploatowała, a my nie mamy nic do zaproponowania.

Dlaczego o to pytam. Doszły mnie słuchy, że aranżujecie na nowo utwory z „Popiołu”. Oznacza to, że jednak Thy Worshiper nie chce zrywać z przeszłością? Woli zatrzymać się w tamtym czasie, a może próbować reanimować ducha tamtych lat, czasów jednak popularności zespołu? ;]


Nigdy nie chciałem zrywać z przeszłością. Do tej pory uważam, że tamte utwory były dobre. Tyle, że wcześniej było nas czterech w zespole, a teraz jest sześciu. A w dodatku w latach 90-tych graliśmy bardzo prosto, co w tym składzie nie brzmiałoby dobrze. Dlatego wzięliśmy na razie 3 utwory na tapetę i trochę je poprzerabialiśmy. Staraliśmy się podkreślić klimat nazwijmy go – pogańsko-etniczny, który był obecny na Popiele, używając do tego nowych środków. Czy to się spodoba? Mam nadzieję, że tak. Nawet w zespole zdania były podzielone, czy zmieniać utwory, czy grać je w starych wersjach. Odpowiedzialność za zmiany biorę na siebie. A odcinać kupony, to ostatnia rzecz jaką chcielibyśmy robić.

Tym promo staracie o sobie przypomnieć, nie sądzisz jednak, że lepiej po prostu było by nagrywać krążki mniej więcej co dwa lata?;] Czy jesteś zwolennikiem długiej pracy na płytą, dopieszczanie każdego dźwięku i słowa? Bo, zakładając, że okoliczności które do tej pory przy każdej płycie miały miejsce, też by tyle trwało oczekiwanie na kolejny Wasze krążki?

Też wolałbym nagrywać krążki co dwa lata, ale trudno było to zrobić samemu. Teraz mamy zespół i mogę zapewnić, że nagranie następnego materiału nie zajmie nam nawet dwóch lat. Oczywiście, że jestem za dopieszczeniem każdego dźwięku, nie chciałbym żeby żadna z naszych płyt była niedopracowana. W tym składzie jesteśmy dość produktywni, w dodatku okres docierania mamy już za sobą. Także nagranie następnej płyty zajmie nam dużo, dużo mniej czasu. Już mamy kilka utworów.

Zdajesz sobie sprawę z tego, że ten krążek może kompletnie nie trafić do dzisiejszej metalowej młodzieży? Nie dość, że muzycznie, jak i tekstowo? Przy okazji bardzo mnie interesuje jak odbierają muzykę Thy Worshiper mieszkańcy województwa irlandzkiego, ale Ci rdzenni;]

Wszyscy zastanawiamy się, jak ten krążek będzie odebrany. Zresztą nawet po Popiele wielokrotnie słyszałem, że gdybyśmy robili łatwiejszą muzykę, to mielibyśmy większą popularność. Ale co zrobić, jak serce mówi inaczej? Na pewno nie będziemy robili nic, czego nie czujemy.
A co do Irlandczyków, to mam wrażenie, że nie wiedzą jak nasze dźwięki ugryźć. Tu zespoły grają albo ekstremalnie, albo softowo. Po koncertach mówią nam, że było dobrze, ale ile w tym szczerości?

No właśnie teksty. Kwestia rzezi wołyńskiej? Jak rozumiem zdajesz sobie sprawę, że to wciąż temat tabu w naszym kraju. Właściwie cały konflikt od 43 do 47 roku. Powód dla którego wciąż jednak istnieje pewna bariera między nami a Ukrainą – moim zdaniem nie powinna ona istnieć, chociażby ze względu na zazębiającą się kulturę . Z perspektywy Irlandii łatwiej o tym mówić? Spojrzeć na to może bardziej obiektywnie?

Powiem Ci, że sam o rzezi nie słyszałem do 2003 roku. Jako dziennikarz prasy wrocławskiej wybrałem się wtedy na obchody 60-lecia rzezi. Służbowo. Porozmawiałem wtedy ze świadkami tych zdarzeń, obejrzałem zdjęcia i byłem w szoku. Dlaczego nikt o tym nie mówi, zastanawiałem się. Nawet w gazecie nie chcieli poświęcić temu zbyt dużo miejsca, bo było to zbyt kontrowersyjne. Nasza historia jest naprawdę bardzo skomplikowana i widać to chociaż po tym jak odbierane są książki Grossa. Myślę, że rzeź wołyńska cały czas czeka na swój czas i w końcu zaczniemy o tym mówić. Żeby oczyścić atmosferę. Też nie uważam, że powinien być to jakiś problem, wystarczy o tym szczerze porozmawiać. Zresztą problemu nie można zawęzić do lat 43-47, bo wtedy byłoby to niezrozumiałe (nie no jasne, ale chodziło mi o akcję – reakcje, rzeź wołyńska – akcja Wisła upraszczając oczywiście). Zła krew między naszymi narodami wytworzyła się przez setki lat. A w Irlandii rzeczywiście zmienia się trochę perspektywa, gdy odwiedzam Polskę i widzę co się dzieje w naszej polityce, to tego nie rozumiem. Strasznie dużo u nas uprzedzeń i nienawiści.

Jako, że muzyka Thy Worshiper zawsze kojarzyła mi się z łączeniem metalu z elementami multikulturowej muzycznej Słowiańszczyzny spytam o to, jaka jest Twoja wiedza na temat zespołów typowo folkowych z naszych rejonów? Mówię o nowych, bo to, że lubisz Księżyc to zdążyłem wynaleźć; ]

Raczej słaba ta moja znajomość. Ostatnio dorwałem Gliniane Pieśni, są dobrzy. Lubię też Żywiołaka. Kiedyś słuchałem Open Folk czy Currantohill. Ostatnio zacząłem znowu puszczać sobie The Ukrainians – kilka płyt mają bombowych. Lubię też folk z bardzo dalekiego wschodu, z Mongolii – takie grupy jak Hun Huur Tu, czy Yat Kha rządzą.

Wróćmy jeszcze do Promo. Słyszałem opinie, że muzyka zawarta tam za lekka. Zgodzisz się z tym? Ewentualnie czy to z tego powodu – jeśli materiał będzie wydany – macie nagrywać nowe utwory?

Może i jest za lekka, dla kogoś kto siedzi tylko w metalu. Widzisz, naszym celem nie jest nagranie ekstremalnie ciężkiej, metalowej płyty. U nas liczy się klimat, jeśli ciężkość, czy szybkość będzie pomagała podkreślić go, to zrobimy coś ciężkiego. Teraz zrobiliśmy np. utwór, gdzie dość często pojawiają się blasty. Chcielibyśmy dograć kilka nowych utworów, a brzmienie całości powinno być takie same. Stąd pomysł na ponowne nagranie.

No właśnie wydawca. Temat ciężki. Powiedz mi jakie właściwie masz wymagania co do kogoś kto by zdecydował się Wam zaproponować wydanie płyty? I szukacie wszędzie, czy raczej skierowani jesteście na Irlandię? Może na Polskę jednak? Wiesz, zawsze istnieje ryzyko, kiedy wyda Was ktoś mało znany zza granicy, że do kraju nad Wisłą dotrzecie tylko w postaci emptrójek.

Najbardziej chcielibyśmy znaleźć jakiegoś poważnego wydawcę za granicą i firmę w Polsce, która wydałaby materiał na rynek polski. Na Irlandię się nie nastawiamy, tu podziemie metalowe jest bardzo chimeryczne, nie ma zbyt wielu zespołów, fanów.

Przyjeżdżacie do Polski na dwa (dobrze mówię?) koncerty. Rzeszów i Wrocław. Już wiecie, kto dostąpi zaszczytu supportowania Was? Mnie doszły słuchy o Lao Che, to chyba nieprawda? Abstrahując od muzyki, jakoś nie widzę Was w graniu dla tej samej publiki.

Właśnie zagraliśmy koncert z Lao Che w Belfaście. W Polsce zagramy w Wałbrzychu i w Rzeszowie, oraz w Warszawie albo we Wrocławiu. Gramy też na festiwalu Perunica w Czechach i Słowacji. Prawdopodobnie 3 koncerty. Na razie wiadomo, że na zamku Grodno przy Wałbrzychu na koncercie w Noc Kupały zagramy z Leśnym Lichem, Litvintrollem, Białym Viteziem i Morhaną. Co do innych, nie wiemy.

Na koniec nieco bardziej rozluźniająco. Siedzisz w Irlandii już jakiś czas. Powiedz mi, czego Ci najbardziej brakuje na obcej ziemi. Z drugiej strony, czego Ci kompletnie nie brakuje i dlaczego są to polscy, kurwa, politycy.

Najbardziej brakuje mi córki :-(. Oprócz tego kilku kumpli i polskiego jedzenia, najlepiej domowego. Poza tym, tu w Irlandii nie odczuwam specjalnego dyskomfortu. A o politykach wspomniałem już wcześniej. Zwłaszcza z Irlandii te wszystkie kłótnie wyglądają absurdalnie. Czemu oni chcą skłócić całe społeczeństwo? (jak to mawiał pewien trener „kasa, misiu, kasa”) Tego nie jestem w stanie zrozumieć, to znaczy rozumiem, ale nie akceptuję. Tu standardy życia politycznego są zupełnie inne. Spotykam się czasem z politykami irlandzkimi z racji swoich obowiązków i naprawdę mają w głowach inaczej poukładane. Naszym brakuje odpowiedzialności. Kosztem kilku punktów procentowych w sondażach potrafią skłócić cały naród. Wstyd.

No nic to właściwie tyle z mojej strony. Dzięki za poświęcony czas i do zobaczenia na koncercie w Rzeszowie

Ja również dziękuję i do zobaczenia.

Autor

3304 tekstów dla Chaos Vault

Cyniczny i złośliwy chuj. Od zawsze.

1 komentarz

  • przesłuchałem 8 numerów z nowego materiału i mnie rozwalił, świetny album acz nie taki prosty w odbiorze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *