Nebiros to marka stojąca jakby trochę na uboczu, ale bynajmniej nie gorsza, niż nasze czołowe kapele parające się ekstremalnym death czy black metalem. Nebiros nie bierze jeńców, jak to się zwykło mawiać. I ja wiem, że to wyświechtany frazes, ale w stu procentach oddaje prawdę.

Oracle: Witam! Zacznę bez zbędnego pierdolenia: „Stacheldraht” jebie siarą i piwnicą i W tym właśnie tkwi jego urok! Dlaczego nagrywacie tak obskurny materiał w epoce wymuskanych digital-shitów?

Blachur: Cześć,haha – dzięki za te komplementy, „Stacheldraht” miał tak jebać, haha, płyta brzmi tak jak chcieliśmy, bo wychodząc ze studia z gotowa produkcja to przede wszystkim nam musi się podobać, a jeśli ludzie po wysłuchaniu płyty stwierdzą,że kopie po mordzie to bardzo nas to cieszy haha. Zawsze chcemy, żeby nasza muzyka brzmiała brutalnie, no bo kurwa jak ma inaczej brzmieć haha?

O.: Czytałem już kilka recenzji „Stacheldracht” i nie wszystkie są tak pozytywne jak moje zdanie, bo tu nazwali was retro kupą, tam z kolei stwierdzili, że nudzicie? Jak myślisz, skąd taka rozbieżność zdań?

B.: Nie wiem, w końcu każdy odbiera muzykę inaczej, a jeżeli znajdzie się choć jedna osoba, której muzyka Nebiros się podoba to dla mnie jest ok!!! Retro kupa –to jest niezłe, haha.

O.: „Stacheldracht” brzmi naprawdę podle (w pozytywnym znaczeniu tego słowa). Czy tak według Was winien brzmieć black metal? Jak na moje kaprawe ucho, to słychać u Was sporo inspiracji Beherit, ale i starą Norwegią? Możesz mnie za te porównania zganić, pochwalić, lub dorzucić swoje pięć groszy?

B.: Nie wiem jak powinien brzmieć black metal, ale wiem jak ma brzmieć Nebiros. Wiadomo, że zawsze czymś tam się inspirujesz, dużo ludzi mówi, że jedzie od nas Beheritem, haha, czy właśnie starą Norwegią, ale jest mi to całkowicie obojętne. Osobiście jestem fanem starej Szwecji!!!

O.: „Stacheldracht” nagraliście w poznańskim Daisy Studio (dziwnie brzmi ta nazwa w porównaniu z efektem finalnym). Mniemam, że jesteście zadowoleni z sesji? No chyba, że nie pamiętacie zbyt wiele, bo podobno atmosfera była przednia, hehe?

B.: Coś tam pamiętamy, haha, wchodziliśmy na kacu, bo dzień wcześniej daliśmy czadu… Haha. Zawsze rano leczyliśmy się browarem, a jak się kończył dzień, to chyba sobie wyobrażasz haha [aż się boję, hehe – przyp. Oracle]. Cała sesja była ok, Robert to bardzo dobry fachowiec i muzyk tak więc poszło nam dość gładko ze wszystkim.

O.: Dlaczego pierwsze pięć utworów, zamiast konkretnych tytułów nosi nazwy Psalm I do V? Nie chciał się Wam nic wymyślać, czy może taka była idea od początku?

B.: Kiedyś na próbie stwierdziliśmy, że psalmy będą całkiem okej do tej muzyki haha.

O.: A jak sprawa ma się z utworem „Genital Putrefaction”? Zdaje mi się, czy udzielałeś się drzewiej w zespole o takiej nazwie? Czy to ma być jakaś forma hołdu?

B.: Masz rację, Genital Putrefaction to moja wcześniejsza kapela, którą rozwiązaliśmy po śmierci Alice’a, perkusisty, który zginął w wypadku samochodowyn. Kiedyś z Solvernusem wspominaliśmy te czasy i powiedział mi, że jest starym fanem Genital’a i po kilku piwach postanowiliśmy zrobić fragment utworu z „Promo’93”.

O.: No i pięknie, hehe. Możesz wyjawić genezę wydania tego materiału nakładem Fallen Angel/Redrum666? Bo z tego co wiem, to przez moment mieliście szansę bycia w jednej wytwórni z Angelcorpse?

B.: Kiedyś podesłałem Tomaszowi (pozdrawiam) nasze utwory i zaproponował nam oficjalne wydanie „Stacheldraht”, z czego nie ukrywam bardzo się ucieszyliśmy, haha. Oj, nie chce mi się nawet o tym mówić, koleś zwodził nas długi czas, pisał po 3 maile dziennie jak to go „Stacheldraht” rozpierdala, a później jak go przycisnęliśmy, stwierdził, że sam nie może podjąć decyzji, a jakaś tam jego wspólniczka nie jest nami zainteresowana no i nam podziękował haha – ciarapa jebana, haha.

O.: No i pantofel do tego, hehe. Na krążku wydanym przez Tomasza, oprócz utworów ze „Stacheldracht” znalazły się też dwa utwory z jakiegoś splitu z 2007 roku. Z kim mieliście dzielić tą płytkę i dlaczego nie ma jej jeszcze na rynku?

B.: Split niestety nie ukazał się, ale może to jeszcze nadrobimy, na razie nic konkretnego nie mogę Tobie powiedzieć.

O.: A jak oceniacie współpracę z Fallen Angel666? Wiesz, jedni chwalą ich, inni narzekają?

B.: Ja nie narzekam i cieszę się, że Tomasz wydal „Stacheldraht”, a to jeszcze nie wszystko haha!!!

O.: Mam nadzieję, hehe. Jesteście jedynym niemieckim zespołem śpiewającym po polsku, jaki znam, hehe. Rzeczywiście czujecie się Niemcami, czy tak Wam po prostu jest wygodniej? Bo w sumie to nawet w świecie chyba bardziej szanowany jest naród germański niźli Polacy?

B.: Żaden ze mnie Niemiec, po prostu wyjechałem z rodziną w tym okresie co masa ludzi spieprzała z Polski, z resztą tak jak i w tych czasach. I dlatego jak dostałem ksero od znajomego (Piotr pozdrawiam serdecznie i jeśli czytasz ten wywiad odezwij się, bo ja nie mam Twoich namiarów) z wywiadem całego Skeletora, który stwierdził,ze skroił mi koszulkę w Ciechanowie bo szpanowaliśmy po niemiecku, to chętnie obiłbym skurwielowi mordę. Wszystko to to bzdura, bo było to przed naszym koncertem (czyli nie wiedział, że jesteśmy z kapeli) i nikt z nas nie rozmawiał po niemiecku, dlatego puścił przekręt, żeby obronić dupę – prawdziwy osiołek, haha. Co do tekstów to są one autorstwa Messiah’a (ARKONA), który pisał już do Genitala.

O.: A jak z Waszej perspektywy jawi się polski underground? Widzicie duże różnicę między polskim a niemieckim podziemiem?

B.: Nie jestem za bardzo zorientowany w scenie, dlatego nie mogę tu nic powiedzieć.

O.: Ok, podchwytliwe pytanie: komu będziecie kibicować na Euro 2008? Czy może jak porządne metale, pierdolicie futbol i wolicie alkohol? Hehe?

B.: Haha, ja lubię i alkohol i futbol, dlatego w niedziele wywieszamy z bratem flagi, które serwował w kartonikach polski browar haha.

O.: Piękna postawa, hehe. Nebiros tworzony jest przez dwóch jedynie muzyków, przez co koncerty raczej odpadają, mam rację? A na czym interesującym byliście ostatnio? Na koncertach wolicie stać z piwskiem w łapie, czy raczej szaleć w młynie?

B.: No niestety bez pełnego składu nie będziemy grac a brakuje mi tego. Ostatnio byłem z wokalem Genital Putrefaction na Vader na 25-lecie,otwierali chyba nawet trasę w Berlinie, są cały czas w niesamowitej formie i choć nie ma z nimi już Docenta to nowy pałker zatkał mi mordę haha.

O.: Jaka jest najlepsza płyta metalowa, jaką zarejestrowano w Polsce? No i proszę uzasadnić swą odpowiedź?

B.: Jest tyle świetnych płyt, że musiałbym wymienić całą litanię haha!!!

O.: Ok, to pochwalcie się jeszcze, co przyszłość przyniesie dla Nebiros i kończymy…

B.: Na dniach wychodzi druga nasza oficjalna płyta „Komando 666”, którą wyda Tomasz –Fallen Angel666 i pod koniec czerwca najnowsze dzieło – „Kurwa Satana” (No Colours Records), tak więc odczekajmy tej retro-kupy hahaha.

O.: Będzie się działo, hehe. Dzięki za wywiad!

B.: I ja bardzo dziękuję i pozdrawiam i oby było co świętować w niedzielę po meczu haha!!!