Connect with us

Szukaj, a znajdziesz...

Chaos Vault

Wywiady

Hostia: „Boli mnie, że w moim kraju czarna sekta żeruje na niezbyt sprytnych obywatelach…”

Po tak doskonałym krążku jak „Carnivire Carnival” nie mogłem sobie odmówić przyjemności odpytania Hostii. Szczególnie, że debiutancką płytę raczej zignorowałem na zasadzie – „jebać wszystko co związane z kvlt”, hehe… No ale panowie na szczęście teraz trafili pod skrzydła niezłego labelu, który dba o ich potrzeby i stara się ich wypromować. Stąd też poniższa rozmowa. Jako, że panowie występują z deka anonimowo, nawet nie wiem kto odpowiadał na pytania. Poczytajcie mimo to, co do powiedzienia ma Hostia o torcikach komunijnych, partii rządzącej, polskiej scenie i grindcorze.

Oracle: Strzała! Pierwsze pytanie, które na pewno nurtuje czytelników – preferujecie Hostię do ust czy na dłoń tez może być?

6! Jeśli masz na myśli białe czipsy, to do toalety, ewentualnie do błota, natomiast naszą zdecydowanie dousznie.

O.: Przyznam się Wam, że nowa płyta wyrwała mnie z moich pielgrzymkowych sandałów, już dawno nie słyszałem tak dobrego grindu w Polsce. Czy „Carnoivore Carnival” to Wasza odpowiedź na to co się dzieje w tym skurwiałym kraju?

Bardzo nas to cieszy, bo facetowi nie godzi się w sandałach… Jezus śmigał w sandałach i jak skończył? Nie będę ukrywał, że dzięki Hostii dajemy upust wszelkim frustracjom, które się w nas kumulują. Niestety polityczno-kościelna mafia serwuje nam cały czas podkład do wkurwu.

O.: Wasze teksty są stricte antykatolickie, albo pewnie szerzej – antyreligijne. Dlaczego poszliście tą drogą zamiast ryczeć o grindowym cliche pod tytułem kupa, polityka, odpadki szpitalne? Rozumiem, że życzylibyście sobie, aby Wasz przekaz był traktowany poważnie?

Szczerze mówiąc, nie zastanawiam się jak nasz przekaz jest odbierany, nic tu nie jest kalkulowane, to wychodzi naturalnie. Boli mnie, że w moim kraju czarna sekta żeruje na niezbyt sprytnych obywatelach, ale najbardziej wkurwia mnie fakt, że te pasożyty grabią olbrzymie pieniądze z naszych podatków. Niewiarygodne jest to, jak cofają kraj do ciemnogrodu, nie mogę na ten temat rozmawiać bo jestem zagotowany po sekundzie haha. Wolę to wykrzyczeć w naszych numerach.

O.: Nowy album ukazał się nakładem Deformeathing Productions i sądzę, że to dobry wybór – Wojtek dba o swoje kapele i fajnie je promuje. Czego rozstaliście się z Via Nocturna? Dla mnie ta wytwórnia to takie dzisiejsze Empire Records, do tego z tym całym kvltem, który powstał tylko po to, żeby wystawiać ich zespołom dobre recenzje – więc uważam, że Wasza decyzja była bardzo dobra.

Nie chcę w tym temacie rozrzucać obornika. Szacunek, że jako jedyny label zaryzykowali wydaniem debiutu nikomu nieznanej kapeli. To był tylko deal na nośnik CD, wszystko co się dzieje wokół zespołu od samego początku, promocja i droga jaką prowadzimy band to tylko i wyłącznie nasza praca. Co do DP, jesteśmy zajebiście zadowoleni ze współpracy, Wojtek jest przede wszystkim zajawkowiczem, złapaliśmy wspólny język od razu. Konsultowaliśmy każdą kwestię związaną z nowym wydawnictwem, Wojtek jest słownym gościem i profesjonalnie podchodzi do tematu. Deal z Deformeathing Production to nasza, do tej pory, najlepsza decyzja zespołowa.

O.: „Carnivore Carnival” ukazało się na kompakcie i winylu, to Wasz pomysł czy Wojtka? Do pełni szczęścia brakuje jeszcze taśmy – ja na przykład mam spory syentyment do tego nośnika, a Wy?

Wydanie winylowe to był nasz warunek w rozmowach z labelami. Osobiście jestem kolekcjonerem i uwielbiam słuchać z placków. Wojtek natomiast wyszedł z inicjatywą wersji kolorystycznych, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Zarówno winyle jak i cd są piękne wydane! Na co dzień zajmuję się projektowaniem opraw graficznych, dlatego zwracam na takie rzeczy szczególną uwagę. Co do kaset, jest to fajny gadżet, ale niestety nie mam na czym ich słuchać hehe.

O.: Występujecie w zasadzie anonimowo, więc zastanawiam się, jakby ktoś kiedyś po prostu zrobił Wam coming out na zasadzie „ej, ludziska, w Hostii to gra ten, ten, ten i ten” – wkurwilibyście się czy raczej mielibyście na to wyjebane?

Raczej wyjebane… Jesteśmy za starzy na gwiazdorkę i nie interesuje nas lansowanie naszych mord czy nazwisk. Zależało nam, aby Hostia była odbierana jako całość, muzyczny wpierdol. Ludzie kochają porównywać i szufladkować, ten grał tam, a ten grał tu. Traktujemy to czysto hobbistycznie i egoistycznie, gramy bo sprawia nam to frajdę. Nie pajacujemy na koncertach w maskach czy przebraniach, a mimo tego nawet nasi znajomi nadal nie wiedzą do końca kto jest w składzie hehe.

O.: Wiadomo jaką mamy obecnie sytuację w kraju zapytam więc wprost: popierasz protesty i hasło „wypierdalać”? Czy raczej sądzisz, że wprowadzone rozwiązanie jest w porządku, a kobiety powinny je przyjąć?

Zdecydowanie wypierdalać! Nie rozumiem jak pierdolona partia polityczna wraz z czarną sektą, roszczą sobie prawo do decydowania o kobiecym ciele, albo kto ma prawo do miłości, a kto nie. To jest dla mnie czysta abstrakcja, że w XXI wieku ludzie muszą o to walczyć.

O.: Koncertowo występujecie na głowach w jakichś workach po zimniokach, skąd ten pomysł? Osobiście to kojarzy mi się to z hiszpańskim horrorem „Sierociniec”…

Nie maskujemy się na koncertach, worki wjechały tylko na wizualne promo materiały, foty i klipy. Jak wspominałem nie potrzebujemy i nie chcemy świecić ryjami. Jestem fanem starych horrorów/slasherów, także skojarzenia jak najbardziej trafne. Na obu naszych płytach znajdują się również numery dedykowane klasykom jak „Texas Chainsaw Massacre” czy „Friday The 13”. Na debiucie mamy „Leatherface Kiss”, a teraz „Jason’s Cardio”.

O.: Dokonaliście może już apostazji? Jeśli nie – dlaczego, nie sądzicie, że takimi działaniami jednak w jakiś sposób osłabia się tę kurwę zwaną kościołem? A jeśli tak, gratulacje, trudno było?

Chodzi to za mną i muszę znaleźć na to czas, jednak nie jestem pewien czy w Polsce to ma większe znaczenie… Jesteśmy w najgorszej sytuacji, gdy partia rządząca jest pod butem sekty. Jeśli bym miał pewność, że ten wypis zakręci kurek z pieniędzmi tym pasożytom, to jak najbardziej. Niestety nie wierzę, że ktoś jest w stanie wyegzekwować od kleru prawdziwej liczby „wiernych”. To tak jakby poprosić mafię o dane utargów z gangsterki. Rząd, który jest na kolanach i tak będzie pakował grube miliony w sektę, nawet gdy społeczeństwo będzie „wierzące” w znikomym procencie.

O.: Wyobrażasz sobie sytuację, że komuś się jebło i zaprosił zespół Hostia na przykład na koncert z okazji Dnia Papieskiego? Wystąpilibyście?

Dzięki nazwie jesteśmy tagowani np. przez cukiernie zajmujące się tortami komunijnymi hahah. Często też trafiają na nasze socialowe profile jakieś zagubione chrześcijańskie duszyczki, także nic mnie nie zdziwi. Obawiam się, że po takim koncercie dojechała by nas armia Maryjkowych czy Chytrusowych rycerzy z szabelkami. Wiem, że nie wypada się śmiać z chorych psychicznie ludzi, ale to może się przerodzić w coś niebezpiecznego. Trzeba to zaorać zanim komuś stanie się krzywda.

O.: Macie jakichś herosów grinda? Moim zdaniem to bardzo ciekawy gatunek, który cały czas jakoś tam się rozwija – choć Wy chyba nie stawiacie na rózwój w tym gatunku, ale raczej na zdrowe pierdolnięcie, co?

Jeśli chodzi o mnie to mam kilka ulubionych ekip jak Carcass czy Lock Up, chociaż nie będę kłamał, że nie nudzi mnie generyczny grind z monotonnym wokalem i numerami, których nie da się rozróżnić. Nasz gitarzysta jest die hard fanem Napalm Death. W Hostii nie uznajemy szufladek, w naszym przypadku lubimy bawić się stylistyką, mieszać gatunki i inspiracje. Wydaje mi się, że taka forma wpierdolu dłużej zostanie ze słuchaczem. Każdy z naszej czwórki siedzi w innych klimatach i dlatego da się usłyszeć różne wpływy w naszych numerach.

O.: Jako, że akurat w okolicy pisania tego wywiadu mamy taką imprezkę jak Dzień Niepodległości – czym dla Ciebie jest patriotyzm?

Eh, tępaki obrzydziły mi strasznie to określenie, jest wyświechtane i bez żadnej wartości dla mnie.

Patriotyzm jako wartość mogę przedstawić na przykładzie niektórych ludzi z mojego otoczenia i nie są to kurwa defilady z racami i szykanowaniem mniejszości. Proste podstawowe nawyki, kupują produkty krajowych producentów, segregują śmieci, dbają o środowisko, wspierają krajowe firmy i kulturę. Taka postawa dla mnie obrazuje prawdziwy patriotyzm. Nic na pokaz.

O.: Pytanie numer trzynaście – co jest największym pechem dla polskiej sceny metalowej według Ciebie?

Trudno mi się wypowiedzieć na ten temat, ponieważ nie interesuje mnie za bardzo polska scena.

Metal nie jest najbardziej popularną nutą na moich słuchawkach, a polski metal nie gości kompletnie. Szanuje umiejętności i zdolnych muzyków, jednak nic nie kupiło mojego czarnego serduszka. Nie śledzę, nie słucham i nie czuję się specjalnie częścią tej sceny. Chyba wyrosłem z tego haha.

O.: Dobra, to chyba na dziś tyle, powiedzcie jedynie, czego słuchaliście odpowiadając na ten wywiad i puszczam Was wolno!

Bardzo dziękuję za zainteresowanie się naszym małym bandem, soundtrackiem dla wywiadu był John Carpenter „Lost Themes II”, Dead Can Dance oraz ostatni Ulver.

Oracle
Autor

13332 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chaosbook

Powiedzieli...

Polecamy jeszcze

K-O

Wydawca: Malignant Voices / Terratur Possessions Nie wiem, czy jest jakikolwiek recenzent, który będzie poddawał ten album krytyce w oderwaniu od macierzystych formacji muzyków....

A-E

Wydawca: Werewolf Promotions Bardzo płodnym muzycznie człowiekiem jest pan Wojsław. Nie dość, że Stworz, Kres czy Wędrujący Wiatr oraz pierdyliard innych pobocznych projektów, to...

Recenzje

Wydawca: Ván Records Nie znam osoby, która lubuje się w greckiej scenie black metalowej i przeszłaby obok zespołu tworzonych przez członków Varathron czy Thou...

P-W

Wydawca: Putrid Cult W kwietniu zeszłego roku Upon The Altar zaatakowało niespodzianie swoim promo. A była to jedna z tych promówek, które pokochasz bądź...

Copyright © 2004 - 2020 Chaos Vault