Connect with us

Szukaj, a znajdziesz...

Chaos Vault

Wywiady

Beyond Man: „…żeby nastąpiło odrodzenie, wcześniej musi być śmierć…”

beyond man

Nie wiem jak w Waszym przypadku, ale mój prywatny ranking black metalowych płyt 2021 roku ma podium, które zajmuje debiutancki krążek Beyond Man oraz Baxaxaxa. Oba albumy, choć diametralnie inne, są doskonałym przykładem na to, jak powinien wyglądać black metal. Nie mogłem sobie więc odmówić zagajenia o wywiad twórców „Beyond Man” bo odkąd ten krążek się ukazał katuję go bardzo, bardzo często. W skrytości ducha marzę również o ich koncercie na polskiej ziemi. Jednak zanim to nastąpi poczytajcie, co miał do powiedzenia S., perkusista Beyond Man.

Oracle: Na początek może ustalmy sobie jedną rzecz – Beyond Man jest tworzone przez prominentnych muzyków black metalowej sceny z Norwegii. Jak mamy więc rozpatrywać tę grupę – jako pełnoprawny zespół cyz side project gdy akurat nie działacie przez chwilę w swoich innych kapelach?

S.: Beyond Man jest pełnoprawnym zespołem, w sumie to zawsze był, od momentu gdy stworzyliśmy Voidrimm, diabolicznego, upalnego lata 2003 roku. No, może tyle że z krótką, trzynastoletnią przerwą. Jasne, Mare, Darvaza, Ritual Death, Saligia czy inne nasze kapele absorbują sporo czasu. Nie mieliśmy z tym jednak wówczas problemu i raczej nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy mieć teraz.

O.: No to właśnie, pogrzebmy trochę w historii. Zaczynaliście jako Vordrinn, a potem zmieniliście nazwę na tą, którą używacie do chwili obecnej. No ale wypuściliście demówkę i zapadli w letarg. Bo jak to powiedziałeś w jednym z wywiadów – nie zawiesiliście działalności, po prostu mieliście przerwę. Taką do zeszłego roku. Co spowodowało więc, że raczyliście powrócić jako Beyond Man?

S.: Dawno temu grywałem w hokeja z naszym gitarzystą i pewnego dnia, parę lat później, spotkałem się z nim poza naszym liceum. Jakoś przypadliśmy sobie do gustu i tak powstał Voidrinn. Problemem było jednak to, że nigdy nie mieliśmy pełnoczasowego basisty, jedynie sporadycznie. Dałem więc znać W. i jakoś wkrótce wbił po tę robotę. A potem przekonałem go jeszcze, by zaczął działać z wokalami. To było jakoś wtedy, gdy pierwszy gitarzysta i wokalista zarazem poczuł, że nie może poświęcać się tak dla zespołu, jak powinien. Szczególnie, że Beyond Man wówczas zaczęło krystalizowac się w twór, kóry przypomina dziś, rzeczy stawały się coraz intensywniejsze. Potem dołączył do nas A. z Saligia – no ale potem, po nagraniu „Neter – khertet” sprawy się trochę posypały, mimo kilku lat walki. Cały czas jednak czuliśmy, że możemy zrobić coś więcej z tym materiałem, więc trzynaście lat później, w szczycie globalnej pandemii i zaczęliśmy jammować. Powiem ci, że od razu poczuliśmy ogień, już od pierwszej chwili, stara pasja znów się pojawiła. Poczuliśmy, że musimy nagrać pełnowymiarowy debiut. No i jesteśmy. Myślę, że wszyscy byliśmy zaskoczeni tym, jak świetnie ten stary materiał zażarł na nowo, wyjęty spod starego kopca w górę ku słońcu.

O.: Piękna historia. No właśnie, nie słyszałem nigdy tej demówki. Jak duża jest różnica między tym jak brzmi ono a jak debiut? Oczywiście poza tym, że dzieli je trzynaście lat. Oba numery z tej demówki znajdują się na „Beyond Man” więc ciekawym, czy mocno je przearanżowaliście?

S.: Myślę, że w tym miejscu należy wspomnieć, że „Neter – khertet” nigdy nie zostało wydane w tradycyjny sposób. Zrobiliśmy po prostu trochę kopii i wręczaliśmy je naszym przyjaciołom. Te trzy numery na pełnowymiarowym krążku znalazły się w swojej oryginalnej postaci, po prostu inkorpowaliśmy do nich wspaniałą robotę jaką dały gitary E.

O.: Czyli jak wiele czasu zajęło Wam skomponowanie tego albumu poza „Ave Usera” i „Art Beyond Man”? Rozumiem, że pozostałe powstały tak jak pisałeś już po Waszym przebudzeniu się i długiej przerwie? A czy te pomysły jakoś przez ten czas ewoluowały czy na przykład były odrzutami – w takim sensie, że nie pasowały do innych Waszych zespołów, ale przypasowały do Beyond Man?

S.: Zajęło nam to mniej więcej połowę czasu, jaki trwała światowa pandemia – aby je napisać, zagrać próby i ostatecznie nagrać. Ale zapewniam Cię, że żaden z riffów nie został skradziony z innych zespolów. Niemniej jednak przyprowadziliśmy kilku dobrych przyjaciół z dawnych dobrych czasów, by wykorzystać ich w przyszłości.

O.: Gdy słucham „Beyond Man” to mam wrażenie, że obcuję z czymś totalnie nawiedzonym i chaotycznym – nie w sensie nieporządku, ale siły którą wypuszczacie w świat wraz ze swoją sztuką. Czy w tym przypadku – muzyką. Beyond Man jest kanałem do przekazywania Waszych idei, wierzeń czy przemyśleń słuchaczom? Jak jakiś mroczny portal? Wiem że zabrzmi to kucowato, ale serio słuchając Waszej muzyki odnoszę wrażenie obcowania z czymś obcym, dziwnym…

S.: My tylko zaznaczamy pewną kanwę, a reszta zależy od słuchacza.

O.: W twórczości Beyond Man można znaleźć pewne wpływy Bliskiego Wschodu – okładka demówki czy też zakończenie Waszego debiutu przynajmniej takowe przywodzą mi na myśl. Jesli mam rację, skąd one się w takim razie wzięły?

S.: Mniej więcej gdy miałem dwadzieścia lat miałem taki bardzo wyraźny sen, mianowicie że jestem gdzieś na olbrzymiej pustyni. Śniło mi się to za każdym razem gdy kładłem się spać. Strasznie mi to zapadło w pamięć i w zasadzie jest ze mną do dzisiaj. Zarówno te sny jak i muzyka Egiptu mocno mnie wtedy zdefiniowały, dlatego też użyliśmy postaci Anubisa na okładce „Neter – khertet”. A gdy zakończyliśmy prace nad outrem moje serce niemal wyrwało mi się z piersi – od razu przeniosłem się na pustynię z mojego snu.

O.: No i wszystko jasne. To wróćmy do spraw bardziej przyziemnych – Wasz debiut został wydany przez The Sinister Flame Records. Myślę, że obecnie można porównać go do innych prominentnych wytwórni jak Terratur Possessions czy Norma Evangelium Diaboli. Głównie z tego względu, że gdy widzisz logo tego labelu to wiesz, że po zespole możesz spodziewać się muzyki wysokiej klasy oraz zaangażowania w ruch black metalowy. Czy również kierowaliście się podobnym rozumowaniem czy może inne czynniki miały tu znaczenie?

S.: Wszystkie te labele są najwyższej klasy, wydają równocześnie muzykę, któa sprawia, że dymi mi się z arterii. Uważam, że podpisywanie kontraktu z jakimś labelem powinno być związane z kierowaniem się przeczuciem – stąd też jesteśmy tu gdzie jesteśmy.

O.: Takie zespoły jak Beyond Man, Mare, wcześniej One Tail One Head, Darvaza, Celestial Bloodshed, Whoredom Rife czy Djevel to moim zdaniem oznaki odrodzenia norweskiego black metalu. Niektórzy powiedzą, że przecież ten gatunek nigdy nie umarł, ale moim zdaniem można mówić o Trzeciej Fali Black Metalu – tak jak zespoły z Drugiej Fali, w stylu Emperor, Mayhem, Satyricon, Darkthrone były powiązane ze sobą pewnym sposobem patrzenia nie tylko na muzykę, ale też na podobne ideały czy estetykę. Czy więc Twoim zdaniem scenę Nidrosian Black Metal można określać mianem Trzeciej Fali?

S.: Zwolnij kowboju, Darvaza jest z Włoch. Zrób następnym razem lepszy research. [sorry, jebło mi się – przyp. Oracle]. Poza tym,żeby nastąpiło odrodzenie, wcześniej musi być śmierć, prawda? Wszystkie te zespoły, o których wspomniałeś są naprawdę doskonałe, a ponadto łączą je więzy przyjaźni. Nigdy nie przykładałem wagi do tej całej mentalności którą zamykasz w stwierdzeniu „fala”. To raczej domena Was, dziennikarzy. [jaki tam ze mnie dziennikarz – przyp. Oracle]. Scena spod znaku Nidrosian Black Metal istnieje niezależnie od jakichkolwiek fal, poza nimi. Jest po prostu obok i wsysa wszystko jak czarna dziura. Fale to fale, ostatecznie ich forma zmienia się. Bądź wodą, przyjacielu.

O.: To z Bruce’a Lee? Lecimy dalej – okładka Waszego longpleja to kolejna rzecz, która w jakiś tam sposób łączy Was z wymienionymi przeze mnie zespołami. One również używają prostych, ale mocno symbolicznych front coverów. Przynajmniej moim zdaniem. Jaka historia kryje się za okładką „Beyond Man”? Czy tworząc ją chcieliście, by w jakiś sposób była zbliżona do innych front coverów grup tworzących nurt Nidrosian Black Metalu?

S.: Okładka przedstawia archaiczny kopiec, urkaoset, węża i pocztek czegoś. Każdy zespół na tej scenie ma swoje własne idee czy pomysły. To by było szalone, gdybyśmy mieli jakieś wspólne plany co do naszych okładek.

O.: Nie mówię, że się umawiacie, jak będą wyglądały Wasze okładki, tylko że mają pewne cechy wspólne. No dobra, a co według Ciebie należy rozumieć przez sformułowanie „sztuka ponad człowieka” – jako coś wiecznego, a przynajmniej trwającego dłużej niż ludzkie życie? Na zasadzie „vita brevis, ars longa”? Możesz sobie na przykład wyobrazić, że od 21 czerwca 2021 roku Wasza muzyka będzie już wieczna?

S.: Jeśli sformłowanie „vita brevis, art longa” rozumiesz na tej zasadzie, że sztuka żyje wiecznie, a artysta umiera i pozostaje zapomniany, wówczas dobrze kombinujesz. Ponadczasowość ma pewien sens w tekstach, a także w myślach, które miałem podczas pisania tych tekstów. Gdy spoczywamy zapomniani sześć stóp pod ziemią, świadomość że ktoś docenia moją muzykę jest dla mnie wystarczająca. Zwraca to uwagę na nasze dziedzictwo, przywołuje je do żywych. „Sztuka ponad człowieka” pcha mnie równocześnie do tej wspaniałej pusytni z moich snów, o której dyskutowaliśmy wcześniej.

O.: A czy jest jakiś region świata, z którego muzyka jest bliższa twemu sercu niż z jakichś innych rejonów? Na zasadzie, że jeden preferuje Norweski Black Metal, inni wolą Grecki Black Metal a jeszcze inni Black Metal z dzikiej Ameryki Południowej…

S.: Mogę stwierdzić, że grecka i czeska scena black metalowa najwcześniej złapały mnie za serce, bo miałem to szczęśćie mieć starszego przyjaciela, który zawalił mnie całym ogromem przegranych kaset – z materiałami Varathron, Necromantia, Death SS (ups, czy można mi o tym mówić?), Master’s Hammer, Törr, Root i im podobnych. Odkryłem więc te zespoły zanim zacząłem osiągać stały przychód i miałem podłączenie pod internet, jak to ma miejsce obecnie. To przypomniało mi, że musisz posłuchać „Göetia” od Mystifier!

O.: No dobra. Jakiś czas temu przeprowadzałem wywiad z Ritualbutcherem z Archgoat i powiedział on wówczas, że Black Metal nie powinien wynikać z samej muzyki, ale głównie z tekstów i przekazu, jaki chcesz przedstawić słuchaczom, ale też ludziom, którzy za nim stoją. Zgodzisz się z tym, czy masz inny pogląd?

S.: Ten zły chłopczyk doskonale wie o czym kurwa mówi. Zgadzam się z nim w całej rozciągłości.

O.: No to myślę, że na tym skończymy, dzięki za poświęcony czas. Ale na koniec powiedz proszę o dwóch rzeczach: najbliższych planach Beyond Man oraz o tym, czego sobie słuchałeś, gdy mi odpisywałeś na pytania.

S.: Pod koniec października robimy sobie weekendową trasę z Djevel – w Nidaros i Oslo [sorry, zeszło mi z tłumaczeniem – przyp. Oracle], potem w listopadzie koncert z naszymi przyjaciółmi z Nekromantheon, a następnie uderzamy do miasta chaosu, czyli Brukseli, aby w grudniu zagrać na Decade of the Lost Civilizations Festivals, organizowanym przez niestrudzonego króla młynów, Lesliego. No i nowy materiał tez aktualnie sobie powstaje, więc wkrótce znów o nas usłyszysz. A podczas odpowiadania na ten wywiad, sztuka następujących artystów uprzyjemniała mi czas: soundtrack do „Children of the Corn” Johnatana Elliasa, soundtrack do „Vvitch” Marka Corvena oraz „Angel of the Eastern Gate” Sijinn.

Dzięki Ci za Twoje zainteresowanie naszym zespołem. I pamiętaj – pij, bądź wesół i Hail Paimon!

Autor

14734 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Chaosbook

Instachaos

Sobotnie demony kaca budzą się do życia... 

Sarg „Demon”

chaosvault.com/newsy/sarg-demon/

#sarg #blackmetal #polishblackmetal #rawblackmetal #signsofthedyingsummer #martwaaura #review #musicreview #chaosvault
Sobotnie demony kaca budzą się do życia... Sarg „Demon” chaosvault.com/newsy/sarg-demon/ #sarg #blackmetal #polishblackmetal #rawblackmetal #signsofthedyingsummer #martwaaura #review #musicreview #chaosvault
1 dzień temu
View on Instagram |
1/9
No to i mamy piąteczek, więc i muzyka do browarka jak znalazł...

Violentor „Manifesto di odio”

chaosvault.com/recenzje/violentor-manifesto-di-odio/

#violentor #blackmetal #thrashmetal #darkness #bulldozer ##brüdnyskürwiel #review #musicreview #chaosvault
No to i mamy piąteczek, więc i muzyka do browarka jak znalazł... Violentor „Manifesto di odio” chaosvault.com/recenzje/violentor-manifesto-di-odio/ #violentor #blackmetal #thrashmetal #darkness #bulldozer ##brüdnyskürwiel #review #musicreview #chaosvault
2 dni temu
View on Instagram |
2/9
Na dzisiaj Oracle i:

Paganizer "Massdeath Maniac"

chaosvault.com/recenzje/paganizer-massdeath-maniac/

#paganizer #deathmetal #swedishdeathmetal #grave #dismember #vomitory #entombed #review #musicreview #chaosvault
Na dzisiaj Oracle i: Paganizer "Massdeath Maniac" chaosvault.com/recenzje/paganizer-massdeath-maniac/ #paganizer #deathmetal #swedishdeathmetal #grave #dismember #vomitory #entombed #review #musicreview #chaosvault
3 dni temu
View on Instagram |
3/9
Dziś fotorelacja z koncertu... Enigmatyczny TŁSTY SKRWSN, Diabolical, Inferno, Redemptor, Hore; z gdańskiego Drizzly Grizzly od @infernal_photo 

http://chaosvault.com/fotorelacje/enigmatyczny-tlsty-skrwsn-diabolical-inferno-redemptor-hore-gdansk-drizzly-grizzly-14-05-2022/

#diabolical #inferno #redemptor #hore #metal #deathmetal #blackmetal #polishblackmetal #czechblackmetal #photorelation #chaosvault
Dziś fotorelacja z koncertu... Enigmatyczny TŁSTY SKRWSN, Diabolical, Inferno, Redemptor, Hore; z gdańskiego Drizzly Grizzly od @infernal_photo http://chaosvault.com/fotorelacje/enigmatyczny-tlsty-skrwsn-diabolical-inferno-redemptor-hore-gdansk-drizzly-grizzly-14-05-2022/ #diabolical #inferno #redemptor #hore #metal #deathmetal #blackmetal #polishblackmetal #czechblackmetal #photorelation #chaosvault
4 dni temu
View on Instagram |
4/9
Wtorek. Tak średnio byśmy powiedzieli, tak średnio...

Hegeroth „Sacra Doctrina”

chaosvault.com/recenzje/hegeroth-sacra-doctrina/

#hegeroth #blackmetal #polishblackmetal #melodic #melodicblackmetal #immortal #review #musicreview #chaosvault
Wtorek. Tak średnio byśmy powiedzieli, tak średnio... Hegeroth „Sacra Doctrina” chaosvault.com/recenzje/hegeroth-sacra-doctrina/ #hegeroth #blackmetal #polishblackmetal #melodic #melodicblackmetal #immortal #review #musicreview #chaosvault
5 dni temu
View on Instagram |
5/9
Poniedziałek rozpoczynamy od wywrtoki z gruzem:

Blasphematory „The Lower Catacombs”

chaosvault.com/recenzje/blasphematory-the-lower-catacombs/

#blasphematory #deathmetal #incantation #asphyx ##brutaldeathmetal #usdeathmetal #review #musicreview #chaosvault
Poniedziałek rozpoczynamy od wywrtoki z gruzem: Blasphematory „The Lower Catacombs” chaosvault.com/recenzje/blasphematory-the-lower-catacombs/ #blasphematory #deathmetal #incantation #asphyx ##brutaldeathmetal #usdeathmetal #review #musicreview #chaosvault
6 dni temu
View on Instagram |
6/9
Chłopaku, dziewczyno, chcesz mieć modny look na nadchodzące ciepłe dni? Chaos Vault Webzine przychodzi z pomocą. 

Wypuszczamy oficjalne t-shirty z grafiką autorstwa @jrmr.artworks . Z tyłu zaś wspaniałe cytaty naszych "zaprzyjaźnionych" wydawców, zespołów i czytelników. Papież by w takich chodził, gdyby mógł się ubierać na czarno. 

Szmaty tylko i wyłącznie w pre-orderze, rozmiary od S do XXL. Zamówienia słać na lysyvonchaos@gmail.com

#chaosvault #metal #blackmetal #deathmetal #thrashmetal #metalmerch #kupse #preorder
Chłopaku, dziewczyno, chcesz mieć modny look na nadchodzące ciepłe dni? Chaos Vault Webzine przychodzi z pomocą. Wypuszczamy oficjalne t-shirty z grafiką autorstwa @jrmr.artworks . Z tyłu zaś wspaniałe cytaty naszych "zaprzyjaźnionych" wydawców, zespołów i czytelników. Papież by w takich chodził, gdyby mógł się ubierać na czarno. Szmaty tylko i wyłącznie w pre-orderze, rozmiary od S do XXL. Zamówienia słać na lysyvonchaos@gmail.com #chaosvault #metal #blackmetal #deathmetal #thrashmetal #metalmerch #kupse #preorder
7 dni temu
View on Instagram |
7/9
Wjeżdżamy na pełnej: newsflesh #19 (30) do poczytania

chaosvault.com/newsy/newsflesh-19-30-2022/

#perditiontemple #veterdaemonaz #alburnum #wedrowcytulaczezbiegi #ltwb #belushi #speedball #eschatology #medicopeste #craft #blackmetal #deathmetal #doommetal #metal #morningcoffe #newsflesh #chaosvault
Wjeżdżamy na pełnej: newsflesh #19 (30) do poczytania chaosvault.com/newsy/newsflesh-19-30-2022/ #perditiontemple #veterdaemonaz #alburnum #wedrowcytulaczezbiegi #ltwb #belushi #speedball #eschatology #medicopeste #craft #blackmetal #deathmetal #doommetal #metal #morningcoffe #newsflesh #chaosvault
7 dni temu
View on Instagram |
8/9
Ooo, to Ef żyje... i nawet recenzję wydziargał:
--
Daetven „Daetven”
--
chaosvault.com/recenzje/daetven-daetven/
--
#daetven #dagorath #xarzebaal #blackmetal #underground #polishblackmetal #satan #review #musicreview #chaosvault
Ooo, to Ef żyje... i nawet recenzję wydziargał: -- Daetven „Daetven” -- chaosvault.com/recenzje/daetven-daetven/ -- #daetven #dagorath #xarzebaal #blackmetal #underground #polishblackmetal #satan #review #musicreview #chaosvault
1 tydzień temu
View on Instagram |
9/9

Powiedzieli...

Polecamy jeszcze

Wywiady

Sexmag zrobił sporo zamieszania na polskiej scenie swoją debiutancką EPką. Moim zdaniem zasłużenie, ale też wydaje mi się, że mocno podzielił publikę – dla...

Newsy

Dziś, w wieku 50 lat, zmarł Krzysztof Jankowski – perkusista znany przede wszystkim z bębnienia w pomorskim Ghost, ale również takich kapelach jak Grin...

Relacje

Takie relacje powinno spisywać się od razu, zwłaszcza gdy koncert jest zajebisty. Z drugiej strony takie koncerty zapadają na tyle mocno w pamięć, że...

P-W

Wydawca: Putrid Cult Gotowi na kolejną porcję piwnicznych wyziewów i brudu spod paznokcia? Oto Trupi Swąd i debiutancki album „Nekromancja„, który zabierze was na...