Abigail: „…spotykam tak wiele fanek na całym świecie i sprawia mi to bardzo wielką przyjemność.”

Abigail chyba nikomu nie trzeba przedstawiać? Ta plugawa horda z Japonii od prawie 30 lat sieje spustoszenie po całym świecie. I tak się miło złożyło, że legendarny Yasuyuki Suzuki zgodził się na krótki wywiadzik. Trochę to trwało, ale myślę, że efekt jest jak najbardziej zadowalający. Sam odpytujący okazał się bardzo klawym gościem i coś czuję, że niejedno piwo pęknie gdy wreszcie pojawi się w Polsce.

Wojtuś: Hails! Dzięki, że zgodziłeś się na wywiad. To może standardowo zacznijmy od początku. Abigail zrodziło się w 1992. Mieliście wtedy jakiś główny cel, który przyświecał Wam podczas tworzenia hordy?

Yasuyuki Suzuki: Hails! Dzięki za możliwość odpowiedzi. Abigail tak jak wspomniałeś, powstało w 1992. Pierwsze demo wydaliśmy w czerwcu 1992 roku. I to był nasz główny cel ha ha! A gdy udało się nam wydać pierwszą 7’calówkę, byłem zadowolony, że prężnie się rozwijamy.

W.: Twoje największe muzyczne inspiracje?

Y.: Venom, Bulldozer, NME, Bathory, Sodom, Hellhammer, Celtic Frost, Carnivore, At war, Darkthrone, Mayhem, Behest, Blasphemy, etc.

W.: Nie skłamię, jeśli powiem, że między innymi to dzięki Tobie japońska scena metalowa stała się popularniejsza za granicą. W twojej opinii jak myślisz jaka była tego przyczyna?

Y.: Cieszę się bardzo, że japońskie zespoły metalowe są popularne za granicą. Gdy założyliśmy zespół black metal nie był zbytnio popularny, więc trudno było grać taki rodzaj muzyki. Panowała wtedy moda na death metal. Więc postanowiłem wysłać wiele zestawów promocyjnych, jak najdalej się da w świat. Do wszystkich możliwych zinów, labeli i zespołów. Pamiętam, że w tym czasie dostawałem bardzo pozytywny odzew od polskich zinów, zespołów, jak i labeli. Dzięki!

W.: Pamiętasz Wasz pierwszy występ na żywo? Wiąże się z nim jakaś ciekawa historia?

Y.: Jasne! Graliśmy wtedy z Sigh, Transgressor, Gore beyond necropsy oraz Necro – E. Byliśmy wtedy kapelą, która otwierała wieczór. Niestety publika była taka cicha ha ha! Udało mi się wtedy rozdać zgromadzonym naszą pierwszą demówkę, która otrzymała pozytywny odzew. Pamiętam, że Sigh pozamiatał wtedy wszystkimi.

W.: Wasz ostatni album „The Final Damnation” był swoistym powrotem do korzeni. Planujecie utrzymać nowe utwory w podobnym klimacie, który panował na „Intercourse and lust”?

Y.: Zgadza się, „The Final Damnation” był swoistym powrotem do korzeni. Jednak odzew był raczej średni ha ha. Jednak nasz przyszły album sięgnie jeszcze bardziej do naszych korzeni. Nie będzie to klimat znany z „Intercourse and lust”. Będzie jeszcze bardziej black metalowo tak jak na naszym pierwszym demo.

W.: Obstawiam w takim razie, że nieprędko doczekamy się nowego krążka?

Y.: Tak, chcielibyśmy by nowy album ukazał się na 30 lecie istnienia zespołu.

W.: Uważasz, że black metal stał się w tych czasach zbyt mainstrimowy?

Y.: Nie. W Japonii black nigdy nie był popularny. Oczywiście zespoły black thrashowe takie jak my również nie są zbyt popularne. Japońska publiczność nie akceptuje zespołów gdzie nie znajdziesz wielu melodii ha ha!

W.: Co trzeba zrobić, by mieć z wami split? Zdarza się, że odrzucacie czasem czyjąś ofertę?

Y.: Jasne, planujemy teraz trochę splitów z kapelami metalowymi i punkowymi. Jednak od jakiegoś czasu trudno znaleźć labele zainteresowane wydaniem takich materiałów. (Więc drodzy czytelnicy wychodzi na to, że walcie śmiało na skrzynkę chłopaków hehe przyp. Wojtuś)

W.: Abigail na stan dzisiejszy posiada ponad 60 splitów. Myślisz, że dożyjemy czasów, że będziecie mieli split z minimum jedną kapelą z każdego kraju?

Y.: 60 zespołów? Serio? Ha ha to już o wiele za dużo. Jest to fajny pomysł, ale niestety trudno jest znaleźć kapele oraz odpowiednie labele ha ha.

W.: Słyszałem, że jesteś wielkim fanem albumów na żywo. Do którego z materiałów na żywo masz największy sentyment? I dlaczego?

Y.: To się zgadza. Cenię live albumy z powodu, że cała ta energia, pasja i moc są o wiele lepiej odczuwalne niż gdybym słuchał studyjnych albumów. Mój ulubiony live to Bulldozer „Alive in Poland”. Nie uważasz, że to lepsze niż albumy studyjne? Publiczność tam jest szalona, a szybkość i moc, która się ze stamtąd wylewa, jest po prostu niesamowita!

W.: Seks odgrywa bardzo dużą rolę w Abigial. Skąd czerpiesz te wszystkie seksualne inspiracje?

Y.: Jest to inspiracja z Bulldozera! Bulldozer jest wszystkim haha. Oczywiście jeszcze warto nadmienić Venom, Sodom oraz Mentors. Oni również inspirują mnie, jeśli chodzi o teksty.

W.: Twoja ulubiona aktorka porno?

Y.: Jest ich tak wiele haha. Yoa Mikami, Yui Hatano, Tsukasa Aoi, etc. Ogólnie wszystkie japońskie aktorki.

W.: Macie wiele grupies na świecie? Które są najpiękniejsze?

Y.:Nie ma pojęcia haha. Kocham wszystkie dziewczyny na świecie.

W.: Nazwałbyś się playboyem z powodu tak wielu fanek?

Y.: Czy jestem playboyem? Ha ha ,nie wydaje mi się. Faktycznie spotykam tak wiele fanek na całym świecie i sprawia mi to bardzo wielką przyjemność.

Y.: W swojej ofercie macie między innymi bieliznę dla prawdziwych die hard fanek, czy kiedykolwiek doczekamy się wibratora sygnowanego logosem Abigail? Motorhead przykładowo posiada już taki.

W.: Haha Majteczki Abigail są za darmo. Jeśli damska cześć będzie ich potrzebowała, to proszę zapytajcie mnie o nie, po naszym występie. Co do wibratora, nie planujemy to drogi biznes.

W.: Słyszałem, że pracujesz w fabryce, która zajmuje się dystrybucją rzeczy dla dorosłych. Jak udaje ci się połączyć pracę z grą?

Y.: To się zgadza. Jednak jest mi bardzo trudno uzyskać jakiekolwiek wolne, gdy planujemy trasę. Jest to mało opłacalna i trudna praca. Może to czas by zacząć się rozglądać za nową robotą?

W.: Abigail miało okazję zagrać w wielu miejscach na całym świecie. Najbardziej egzotyczne miejsce, w którym udało się Wam zagrać?

Y.: USA, Meksyk, Kolumbia, Chile, Niemcy, Włochy, Francja, Kanada itd. Wszystkie kraje, które odwiedziliśmy są świetne!

W.: W tym roku odbędzie się Wasza trasa po Europie. Będzie to również Wasza pierwsza wizyta w Polsce. Czego spodziewacie się od polskich maniax?

Y.: Wreszcie możemy zagrać w Polsce! Jestem z tego powodu podekscytowany. Mam nadzieję, że poznam wielu polskich maniax. Polskie dziewczyny są takie piękne! Haha. Chcemy również wydać album „Alive in Poland”!

W.: Twój ulubiony alkohol?

Y.: Asahi super dry ( taki polski żuberek w smaku przyp. Wojtuś) W październiku jednak będę tankował polskie browary.

W.: Minęło sporo czasu odkąd Tiger Junkies zaatakowało z nowym materiałem. Kiedy możemy spodziewać się czegoś nowego?

Y.: Właśnie nagrywamy album. Może w ciągu 10 lat uda się nam go wydać haha.

W.: Współpraca z Joelem to zawsze przyjemność, czy zdarza się czasem, że zachowuje się jak wrzód na dupie? Hehe.

Y.: Sama przyjemność, zeru bólu. Nasze nagrywki są bardzo prymitywne. Nagrywam podstawowe ścieżki na 8 ścieżkowym MTR z automatem perkusyjnym. Potem wysyłam to do Joela a on nagrywa wokale i gitary, a potem zajmuje się całym masteringiem. Fajnie nie?

W.: Słuchasz czegoś z polskiego metalu?

Y.: Tak, kocham Imperatora, Slashing death, Merciless death, Dragon, Turbo, Kat, Vader, etc. Lubię również bardzo polskie zespoły black metalowe.

W.: Wasze przyszłe plany związane z Abigail?

Y.: Planujemy trochę splitów na 7 calówkach. Potem mamy trasę po Europie, trasa po Ameryce Południowej w czerwcu 2020 roku. Chcemy także wydać nowy album w niedalekiej przyszłości.

W.: Dzięki wielkie za odpowiedzi! Ostatnie słowo należy do Ciebie! Do zobaczenia na koncertach!

Y.: Dzięki za wywiad! Nie mogę doczekać się koncertu w Polsce! Mam nadzieję, że spotkam wielu prawdziwych metalowych chłopaków, jak i dziewczyn. Widzimy się na koncertach, pijcie piwo!
BEER! METAL! SEX!

Autor

142 tekstów dla Chaos Vault

Główny ekspert w dziedzinie szkalowania, lubujący się w czarnym metalu oraz wszelakich ambientach i innych wybrykach natury.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *