Abductum: „… świat jest już w punkcie krytycznym…”

Abductum usłyszałem w roku 2013. Z miejsca zmietli mnie swoim debiutem z nóg wskakując, obok Toxic Holocaust, na podium moich osobistych płyt roku. W końcu udało mi się zebrać w sobie i podpytać gitarnika, jak i zespołowego grafika Noela o to i owo.

B: Hails Noel! To już trzy lata od Waszego ostatniego albumu. Co Wam tyle zeszło? Widzę, że Twój brat opuścił zespół i macie nowego wokalistę. Były jakieś problemy?

N: Cóż, chcieliśmy już wcześniej wejść do studia aby nagrać album już w 2015r., ale przez długi czas bezskutecznie szukaliśmy wokalisty, następnie także gitarnika i w końcu jeszcze moje treningi do wokali. Myślę, że to wszystko miało na to jakiś wpływ.

11822444_871755839560235_4402707586094509735_nB: Na Waszej drugiej płytce kontynuujecie tematykę “pozaziemską”. Wiem, że jesteś odpowiedzialny za teksty. Co Cię zainspirowało i gdzie to się wszystko zaczęło?

N: Owszem, wszystkie teksty napisane są w tym właśnie nurcie. Sądzę, że świat jest już w punkcie krytycznym i zacząłem pisać, by podnieść ludzi na duchu, by zastanowili się trochę nad zagadkami życia i gruntownie przemyśleli naszą egzystencję. Trudno mi określić skąd czerpię wszystkie inspiracje. Twórcy tacy, jak Francis Crick i jego teorie o genezie życia, historia, obrazy, filmy s-f, etc. … sporo rzeczy, które czytałem już za dzieciaka inspiruje mnie do dziś. Lubię zwracać uwagę na takie zagadnienia, jak kosmos, zagadkowe znaleziska i  pytania, na które nie ma odpowiedzi ponieważ sądzę, że to jest o wiele ciekawsze niż trywialna rzeczywistość dookoła.

B: W Waszym graniu słyszę masę zajebistego, oldschoolowego thrashu. Wydaje mi się, czy na Waszym debiucie było najwięcej wpływów z Testament i Megadeth? (stare albumy rzecz jasna).

N: Pewnie, że jest. Uwielbiamy te kapele i masę innych podobnych staroci. Sądzę, że jest sporo osób, które oceniają nasz styl, jako oldschoolowy thrash i uważam, że nie wynajdujemy tu koła na nowo, ale na pewno nie gramy też tak jednostajnie, jakby się mogło wydawać. Nasze granie z pewnością ma sporo z thrashu lat 80tych, a także wpływów heavy metalu ponieważ mamy sporo szybkich riffów wraz z heavy metalową melodyką , jednocześnie jednak staramy się wpleść w naszą muzykę nowy pomysły, by nie było jednostajnie.

B: I jak już jesteśmy przy tym, Noel, co sądzisz o nowych płytkach “starych wyjadaczy”? Ten rok już podsunął nam długograje od Megadeth, Anthrax, Exumer, Protector…

N: Jestem w stanie sobie wyobrazić jak ciężko było wypuścić krążek nowatorski, ale jednocześnie z odpowiednim łupnięciem , szczególnie po tym jak sam gram w zespole… ale sądzę, że odwalili kawał dobrej roboty. Megadeth and Anthrax dali radę nagrywając mocarne świeżynki,  naprawdę wysokiej jakości jak i także szacunek dla pozostałych kapel. Choć nie nagrano majstersztyków tegoroczne płyty mają wciąż klimat świetnego oldschoolu i uważam, że to jest świetne!

12523114_950686455000506_5257957999899269087_nB: Całkiem niedawno ukazał się nowy album od Vektora. Wspominam o tym, bo podobnie jak Wy, swoją tematyką nawiązują do kosmosu, jednakże u nich jest to twarde s-f, no i w przeciwieństwie do Was – grają progresywny thrash. Dane Ci było ich słuchać?

N: Pewnie, szczególnie ostatni album był niszczący. Nie gramy co prawda w takim stylu, ale niewątpliwie cenię takie granie i to dowodzi, że naprawdę dobry thrash może wywrzeć na tobie niesamowite wrażenie niezależnie od tego jak jest wykonany.

B: Wasz debiut wypuściliście własnym sumptem. Teraz będzie tak samo, czy macie już jakiegoś wydawcę?

N: Nasza nowa płytka ukaże się pod skrzydłami całkiem zacnego wydawcy. Kiedy nas usłyszeli od razu wykazali zainteresowanie, ale nie chcemy na razie zdradzać o kogo chodzi. Niedługo się dowiecie.

B: Kto założył Wasz zespół? Nie mogłem znaleźć żadnej informacji na ten temat. Kryje się za tym jakaś historia?

N: Ja. Wszystko zaczęło się w roku 2010. Zadzwoniłem wtedy do dwóch zapalonych muzyków, Kiskiego i Mario, moich kumpli oraz ex członków kapeli w której kiedyś graliśmy wspólnie. Zgodzili się praktycznie od razu, a po paru próbach i przesłuchaniach od razu wiedzieliśmy, że to będzie to.

B: Noel, widzę, że obydwie okładki do krążków Abductum są Twojego autorstwa. A także, że popełniasz je dla innych kapel, jak np. Prowler. I przyznaję, że to wygląda zajebiście! Przeglądając Twoją stronę widzę, że jesteś artystą na pełen etat. Trudno jest pogodzić taki zawód z muzykowaniem? Szczególnie kiedy widać, że i w graniu masz wprawę, heheh.

N: Tia, hehe, pomyślałem to samo gdy zacząłem grać i to zaczęło pożerać mi coraz więcej czasu niż początkowo sadziłem… pewnie, jestem pełnoetatowym artystą , ale chciałbym też w przyszłości móc zerknąć wstecz i powiedzieć, że wykorzystałem wszystkie moje pasje w jak najlepszy sposób. One dają mi energię i motywację do rzeczy, którym się poświęcam ponieważ uwielbiam efekt końcowy, jaki otrzymuję.

B: Jako kapela macie już pewne doświadczenie sceniczne. Macie jakieś cele do zrealizowania jeśli idzie o koncerty? Może udział jako line up w jakimś dużym festiwalu?

13442273_1037541629648321_5894012369703879338_nN: Myślę, że z nową płytką czas wejść o szczebelek wyżej, rzecz jasna chcielibyśmy, by nasza muzyka trafiała do jak największej ilości metaluchów, nawet jeśli przedtem nas nie znali. Nie wiem, co więcej mógłbym Ci jeszcze powiedzieć,  naprawdę chcielibyśmy grać tyle koncertów ile to tylko możliwe i pochwalić się naszą pracą każdemu szczególnie, że nowy materiał będzie naprawdę dobry. Zobaczymy jaki będzie odbiór najnowszej płyty, a dopiero następnie będziemy chcieli zagrać na jakichś metalowych festach prezentując z niej materiał.

B: Piwo czy wino? I dlaczego?

N: Nie pijam zbyt często, ale lubię obydwa… piwo bardziej do posiłków, ale lampka wina też nie jest zła, choć na co dzień pijam wodę, jako że najlepiej się po niej czuję.

B: Ostatnie słowo należy do Ciebie! Dzięki za wywiad!

N: Dzięki za wsparcie. Chciałbym podziękować wszystkim za słowa otuchy i zainteresowanie z wielu zakątków świata. To wiele znaczy. Mam nadzieję, że nowy album przypadnie Wam do gustu i spotkamy się kiedyś w trasie!

Autor

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *