Wydawca: Profound Lore Records
Nie wiem, doprawdy nie wiem, jakim cudem nie znałem wcześniej tej nazwy, ani nie słyszałem żadnego utworu tego zespołu. Ale przyznaję, że to jest jedno z najbardziej niewybaczalnych zaniedbań z mojej strony.
A przecież Witch Mountain pochodzące z Portland rozłożyło mnie na łopatki już podczas pierwszego przesłuchania, które miało miejsce dwa miesiące temu. I od tego czasu staram się słuchać „Mobile Of Angels” jak najczęściej. Ostatnio nawet przyłapałem się na tym, że szedłem z pracy do domu dłuższą drogą, bo w słuchawkach miałem właśnie ten krążek i chciałem go wysłuchać do końca. Pięć utworów, które nam tutaj przedstawiono to pełnokrwisty, soczysty doom metal na mocnej blues/rockowej podbudowie z odrobiną psychodelii. Odniesienia do Jex Thoth będą tyle wskazane, co z uwagi na świetny wokal Uty Plotkin dość oczywiste i nawet w pewien sposób same się narzucające (choć ponoć ta kobieta opuści wkrótce szeregi Mountain Witch – z miejsca powiem, że to będzie dla kapeli olbrzymia strata, bo jej wokal jest naprawdę wspaniały. Jej barwa głosu w połączeniu z tymi zwalistymi, tłustymi riffami robi kolosalne wrażenie. Czuć tutaj ducha lat siedemdziesiątych, brakuje tylko zioła i naćpanych hipisek bujających biustem, hehe. Sorry, już sam mam odjazdy od muzyki z „Mobile Of Angels” – posłuchajcie sami, a zaprawdę zakochacie się w dźwiękach tego kwartetu, nawet jeśli słyszeliście to już setki razy. Mountain Witch odgrywa tę muzykę z feelingiem budzącym mój najwyższy respekt. A czasem jest to naprawdę ładne i miłe dla ucha – jak na przykład w „Can’t Settle”… No dla mnie miód na serce!
Dawno nie wystawiałem maksymalnej noty, ale „Mobile of Angels” zasługuje na nią moim zdaniem w pełni. Piękne granie. Zróbcie sobie przyjemność i poszukajcie tej płyty!
Ocena: 10/10
Tracklist:
| 1. | Psycho Animundi | ||
| 2. | Can’t Settle | ||
| 3. | Your Corrupt Ways (Sour the Hymn) | ||
| 4. | Mobile of Angels | ||
| 5. | The Shape Truth Takes |




