Trollech od zawsze kojarzył mi się z totalną pagan black metalową cepelią i wszystkim najgorszym co może przynieść ten gatunek, wliczając w to okrutnie żenujące wideoklipy. Nie słyszałem chyba żadnej ich płyty w całości, pojedyncze numery mieli zaś raz lepsze raz gorsze.

Aż tu wylądował u mnie ich najnowszy krążek do recenzji. Myślę sobie – no to sobie teraz użyję, pojadę po nich jak czołg po leśnej ściółce na okładce płyty Diablop. A tu niespodzianka (i to taka niespodziewana całkowicie!) – „Každý strom má svůj stín” to bardzo przyzwoita płyta. Powiem więcej – to bardzo dobra płyta, wypełniona black metalem w starym dobrym stylu. Muzyka jest zimna, z odrobiną melancholii, melodii i mocnym pogańskim feelingiem… Ale nie znajdziecie tutaj żadnych chujowych piszczałek, bałałajek i innych tego typu instrumentów – tylko dobry, dosadny black metal. Nikt tu już nie przytula się do pradawnych dębów i sosen (zwłaszcza, że te ostatnie kłują, oj kłują…). No może te czeskie teksty dla polskich uszu są odrobinę śmieszne, no ale na to już nic nie poradzę – taka już lingwistyczna specyfika. Gdy jednak posłuchacie takiego numeru tytułowego to naprawdę poczujecie bijącą z niego siłę – oczywiście jeśli wyzbędziecie się uprzedzeń. Przyznaję, że u mnie nie było to łatwe, tym większe brawa dla Trollech, że potrafił na przekór niedowiarkom, malkontentom, sceptykom i cyklistom… eee… zagalopowałem się… w każdym razie, że potrafił nagrać bardzo dobry black metalowy krążek. Bez odkrywania Ameryki, wynajdywania prochu i reorganizowania sądownictwa – po prostu Czesi wzięli to co w melodyjno – pogańskim black metalu dobre i wrzucili to na swoją płytę.

Ktoś może powiedzieć, że w tej płycie nie ma nic nowego i będzie miał rację. Jednak ja mam swoją rację, bardziej mojszą. A ona, ta racja, mówi: miałeś zjebać, a jednak ci się spodobało. Zasłużyli na dobrą ocenę. I taką też dostają.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Hladiny vod
2. Ve slepém rameni deště
3. Každý strom má svůj stín
4. Cestou dál a dál
5. Císařská rokle
6. Přilož dlaň listopad
7. Šat stromů
8. Strážce
Oracle
19423 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026
Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”Recenzje

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”

OracleOracle14 października 2026

Skomentuj