Wydawca: Ibex Moon Records

Jakoś nie miałem wcześniej styczności z Thornafire, pomimo że nawet całkiem niedawno grali w Polsce. Ale jak widać, na wszystko w życiu przyjdzie pora. Na Chilijczyków przyszła dziś.

Trio wypuściło niedawno swój trzeci album, zatytułowany „Eclipse Nox Coagula” i to właśnie za jego sprawą trafili pod moje strzechy. Cóż, album sygnowany znaczkiem Ibex Moon Records nie często jest jakąś popeliną. Tym razem popeliną również nie jest, nie mniej jednak słyszałem na temat tego zespołu trochę ochów i achów, które przyznam od razu – nie sprawdziły się tak do końca. Z jednej strony początek krążka atakuje nas całkiem niezłym death metalem osadzonym w trochę starszym stylu, z brudnym i organicznym brzmieniem i tekstami odśpiewanymi w języku hiszpańskim. Celowo nie użyłem słowa growling, bo growling to nie jest, a artykulacja na tyle jest wyraźna, że można by zrozumieć teksty, o ile ktoś kiedyś liznął hiszpańskiego. Wracając zaś do muzyki – im dalej w płytę tym bardziej jednak „Eclipse Nox Coagula” zaczyna nużyć. Zbyt wiele dostajemy zwolnień i melodii – taki „Immortal Agonia” brzmi niemal jak melodyjny decior i niespecjalnie mi się podoba. I już tak mniej więcej od tego utworu Thornafire zaczyna nużyć, pomimo że Thornafire kombinuje jak może, czy to muezina wplecie, czy sporo akustycznych wstawek…. Słucham i nagle nie słucham, mimo że muzyka gra. Moja uwaga zwraca się gdzie indziej, co nie przeszkadza „Eclipse Nox Coagula” lecieć sobie dalej. Brakuje mi tutaj czegoś, nie wyczuwam tej iskry, która albo rozpali moją ciekawość, by wytrwać do końca albumu, albo roznieci pierdolony pożar, którym będę się napawał.

Cóż, mnie ten krążek nie do końca przekonał, a szkoda, bo spodziewałem się czegoś zdecydowanie mocniejszego. Życie jednak wciąż potrafi zaskakiwać. Szkoda, że tym razem nie na plus.

Ocena: 6/10

Tracklist:

1. Carnaval Caos
2. Malefactor Manifiesto
3. Ruptura
4. Vulgar Medium Ectoplasma
5. Inmortal Agonía
6. Desintegración
7. Sumisión
8. Disarmónica Tensión
9. Final
Oracle
19486 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Assumption „Paradox of the Arrow”Recenzje

Assumption „Paradox of the Arrow”

OracleOracle6 listopada 2026
Ageless Gateway „Corruptor of Stars”Recenzje

Ageless Gateway „Corruptor of Stars”

OracleOracle5 listopada 2026
Wingless „Vision Beyond Form”Recenzje

Wingless „Vision Beyond Form”

OracleOracle4 listopada 2026

Skomentuj