Skip to main content

Wydawca: Interstellar Smoke Records

Masturbacja tyranozaura, zajazd na kebab i rozjechanie baby przez Hajto. O tym opowiadała jedna z pierwszych recenzji w 2022 roku na Kejosie. Redaktur Oracle zaczął z grubej rury. Czy wyjebał wówczas pół cytrynówki? Tego się być może nie dowiemy.

Są jednak sprawy, które pozostają dość jasne. Taxi Caveman, czyli ten sam skład, który napierdala na nowym albumie Trupa (i na poprzednich też), wypuścił „dwójeczkę”. Nowy Caveman to zaledwie dwa kawałki, ale zapewniają nam niemal pół godziny stonerowej napierdalanki. Co więcej, pierwsza połowa to czysto instrumentalne granie, więc album wyraźnie różni się od pierwszego dzieła Jaskiniowców. I o to chodzi, to mnie się podoba. „…and the Druids Turn to Sand” to niezwykle klimatyczny otwieracz i zarazem pierwsza połowa płyty. Przy pierwszym odsłuchu zostałem totalnie kupiony jeszcze w pierwszej minucie i to się nie zmieniło w ciągu trzech miesięcy, jakie od tamtej pory minęły. To jest kawałek, który pokazuje, ile mocy może nam zapodać muzyczne trio. Jasne, o zajebistości grania we trójkę wiemy od dziesięcioleci, ale warto sobie czasem o tym przypomnieć. Zbieranie szczęki z podłogi jest po prostu nieodłącznym elementem zapuszczania sobie tejże pierwszej połowy płyty. Wrażenia są trochę porównywalne do pierwszego odsłuchu sabbatowskiego „Planet Caravan” w stanie permanentnego najebania. I to powstało tu, u nas, w Polsce! Ale co ja wam będę pierdolił, jak sami możecie w tym czasie po prostu sprawdzić z czym to się je. A przed nami jeszcze drugie 15 minut tego zacnego albumu. O i ile pierwszy utwór był eteryczny i czilujący, tak drugi to rozpierdul i walec drogowy, prawdziwy monument, a uświetniają go dodatkowo czasem śpiewne, a czasem podkurwione wokale. Ciężki riff gniecie jak skurwesyn i przetacza się po izbie jak woń świeżo odkorkowanej wódki. Zostaje w pomieszczeniu i robi smaka na ciąg dalszy. A im dalej w las, tym więcej człowiek myśli o tym, by zapuścić sobie to wszystko ponownie, od początku, i przeżyć ten festiwal na nowo. Jebaniutcy, dali radę, wyszło im to naprawdę dobrze.

A czego życzę sobie w 2023 roku? Tego samego co w 2022. Więcej Taxi Caveman, bo bardzo ich lubię. „Jedynka” miała pół godziny, „dwójka” podobnie, więc na kolejne dwa kwadranse będę czekał z wywieszonym ozorem. Może zrobią z tego coroczną tradycję. Ja się nie obrażę.

Ocena: 8/10

Lista utworów:

1. …and the Druids Turn to Sand
2. Death Cards

Pleban
69 tekstów

Newsy

Blodarv w Soulseller Records

OracleOracle3 listopada 2018
Newsy

EPka od Maleficence wkrótce

OracleOracle11 kwietnia 2016

Skomentuj