Taran TaranWydawca: Odium Records

Taran pomimo tego, że nie ma porażająco opasłej dyskografii, nie pojawia się w każdym magazynie, a muzycy tego zespołu nie wyskakują co miesiąc jako endorserzy nowych marek muzycznych cieszy się wśród black metalowej braci sporą estymą.

Właśnie uderzyli z debiutanckim pełnowymiarowym krążkiem – ten zaś jedynie potwierdzi ich pozycję na scenie. Od razu spodobał mi się ten album, przyznam się bez bicia. Na wokale wskoczył znany z tysiąca i jednego zespołu Armagog, co każdy od razu wychwyci – moim zdaniem wiele wnosi do zespołu, bo nie ogranicza się do jednej tonacji. W zasadzie jak tylko miniemy niepotrzebne intro w postaci odgłosów bitwy na miecze to potem już nie ma przebacz – szybkie, agresywne numery w liczbie siedmiu tracków. Wszystkie zaaranżowane w dobry sposób, jak nie jesteśmy cięci riffem, to poraża nas kanonada perkusji – a zazwyczaj odbywa się to naraz. W muzyce Taran zawsze było słychać wkurwienie, nie inaczej jest na tym albumie. Może nawet jeszcze bardziej to słychać? Na pewno sporo pomaga w tym produkcja (mastering w Necromorbus Studio też robi swoje) – takie kawałki jak „…Of Sin” czy „Divine Plague” kopią w dupę swoją bezkompromisowością, a „Popioły 2014 A.Y.P.S.” to takie creme de la creme na tym krążku – nie byłem jeszcze na gigu Taran, ale podejrzewam, że zbiera największe żniwo. Na koniec mamy znów krótkie outro. A po nim cover. Czyj? Immortal – niektórzy pewnie będą kręcić nosem, ale ja akurat Immortal bardzo lubię.

Cóż rzec – jak na debiut jest bardzo dobrze, hehe… Żartuję oczywiście, Taran nagrał bardzo dobry krążek, póki co jeszcze o nim dość cicho, ale może słuchacze wkrótce wybudzą się z letargu – oby!

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Intro  
2. Reign of Hellfire  
3. Dominus Muscarum  
4. March of Shadows  
5. Divine Plague  
6. Popioły 2014 A.Y.P.S.  
7. The Black Mark  
8. …of Sin  
9. Outro  
10. Unsilent Storms in the North Abyss (Immortal cover)

 

Oracle
19486 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Assumption „Paradox of the Arrow”Recenzje

Assumption „Paradox of the Arrow”

OracleOracle6 listopada 2026
Ageless Gateway „Corruptor of Stars”Recenzje

Ageless Gateway „Corruptor of Stars”

OracleOracle5 listopada 2026
Wingless „Vision Beyond Form”Recenzje

Wingless „Vision Beyond Form”

OracleOracle4 listopada 2026

Skomentuj