In Twilight’s Embrace, Hegeroth; Krosno, Iron Klub; 21.02.2020

Krosno leży niewiele ponad 50 km od Rzeszowa i ma zajebisty klub! Dodatkowo black metalowy skład. In Twilight’s Embrace, Hegeroth… To wystarczyło, żebym po robocie spakował manatki i ruszył na południe.

Zalety Iron Klubu w Krośnie już wielokrotnie wygłaszałem na forum publicznym. Powtórzę jeszcze raz: zajebista atmosfera, zajebisty wystrój i ludzie, którzy wiedzą, o co w tym wszystkim chodzi. Z zazdrością zawsze spoglądam na ściany tego klubu… W Rzeszowie próżno szukać czegoś takiego.

Wbijam sobie do klubu jakieś pół godziny przed czasem, zaopatruje się w Iron Piwko i wypatruję znajomych twarzy. Ludzi sporo, znajomych kilku, ale przede wszystkim fajny klimat. Zawsze w tym klubie mam wrażenie, że każdy koncert to wielkie wydarzenie, okazja do spotkania, obalenia flaszki. Ktoś powie: „jak każdy koncert”. No nie do końca. Tam czuję nutkę lat minionych i tego, głodu muzyki … To: „Slayer Kurwa!” brzmi w tym klubie jakoś szczerzej hehe. Ale dość rozwodzenia się nad lokalem. Czas zacząć o muzyce.

Kapele tego wieczora występowały dwie, a pierwszą z nich był śląski Hegeroth. Przed wyjazdem raz przesłuchałem sobie w drodze do roboty ich ostatni materiał „Degenerate”, ale jakoś wiele w pamięci mi nie utkwiło. Koncert zaczął się dość wolnymi numerami i muszę przyznać szczerze, że po chwili zacząłem łapać się na tym, że coraz częściej spoglądam na telefon. Trochę mi się nudziło niestety… Dopiero jakoś po dwóch numerach zaczęło to żreć dużo lepiej. Z anonsów przed utworami wyłapałem na pewno „The Enforcer”, „Master of the Sins” i „Eyes Wide Open” (tym kawałkiem zaczynali). Zasadniczo koncert poprawny, ale jakoś nie poleciałem na sklepik nabyć całą dyskografię oraz jakieś odzienie z logiem kapeli, choć wokalista ze sceny do tego zachęcał. Na rozpoczęcie w sam raz. Publika bawiła się doskonale, było czuć chęć do zabawy i sporo promili hehe.

Ja to nie mogłem sobie za bardzo pofolgować, ale poszedłem po kolejne piwko. Między koncertami jednak zaszedłem na sklepik, ale po to, żeby uzupełnić sobie dyskografię ITE o brakującą płytę. Pogadałem chwilę, zapaliłem ćmika z bdb organizatorem i poszedłem pod scenę, z której od jakiegoś już czasu dudnił z głośników pewien znany motyw Burzum.

Punkt 21 na scenę wychodzi Cyprian i reszta składu In Twilight’s Embrace. Pierwsze dwa numery stałem pod samą sceną, ale szybko się wycofałem, bo tam brzmienie mnie nie satysfakcjonowało. Udałem się mniej więcej za połowę sali i tam było już ok. Ja już kiedyś pisałem o koncercie tego zespołu i mimo pewnych zmian stylistycznych w muzyce nie zmieniło się wiele, jeśli chodzi o sam performance. Dale jest to huragan energii, który porywa publiczność do dzikiego szału. Cyprian świetnym frontmanem jest i nie sposób z tym dyskutować. Co do set listy: tu bez zaskoczeń. Odegrana została cała „Lawa”, a z ciekawostek to ponoć jest to jeden z ostatnich gigów z tym materiałem. Bardzo jestem ciekawy, jak dalej rozwinie się koncepcja tego zespołu… Z rzeczy innych niż ostatnia płyta poleciało „Gravitate Towards the Unknown” z trójki, coś z „Vanitas” i jeszcze jedne numer. Był to cover, po polsku i za cholerę nie wiem, co to było… Był jeszcze bis. I tu mam pewne „ale”. Zespół z pięcioma płytami i paroma małymi wydawnictwami chyba nie musi grać drugi raz „Pełen czerni” (mimo że to zajebisty numer) tylko chyba może zagrać coś innego? Ale mimo tego małego mankamentu występ uważam za świetny. Dużo bardziej mi się podobało niż poprzednim razem w Vinylu, gdzie kończyli trasę „Do diabła z wami!”.

Punkt 22 impreza się kończy, ale ponoć takie są wymogi w tym klubie. Nie ma się co dziwić, 20 metrów za klubem jest normalny blok mieszkalny, a nie oszukujmy się: nie każdy tam ma tak wysublimowany gust muzyczny hehe. I to by było na tyle z tego wieczoru. Miło go spędziłem i wiem, że na nowości od In Twilight’s Embrace czekam jeszcze bardziej. Do Iron Klubu też zapewne niedługo znowu zawitam.

Autor

866 tekstów dla Chaos Vault

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *