Wydawca: Deformeathing Productions
Pamiętacie Reinfection? Tacy grind/death metalowi mordercy z Przysuchy? No to mam dla Was informację – powrócili.
I to nie byle jak, a w pięknym stylu! O ile za piękne możecie uznać na przykład odgłosy dobywające się z rzeźni. Jak byłem mały to mieszkałem niedaleko jednej i pamiętam że często rankami budził mnie kwik świń. Może przez to propozycje zawarte na „Breeding Hate” trafiają do mnie z miejsca? Bardzo możliwe. Na drugim pełniaku, wydanym dwanaście lat po ostatnim materiale znajdziemy pół godziny szybkiego, ciężkiego, ale i bujającego ładunku brutalnej sieczki. Dwa wokale – brutalny, gutturalny oraz rozwrzeszczany – wyrzygują kolejne wersy z cholerną zaciętością. Wystarczy, że posłuchacie takiego „Everything Must Vanish” i zrozumiecie o co mi chodzi. U Reinfection nic się nie zmieniło, dalej jest to takie samo brutalne jebnięcie. Tak, „brutalność” to słowo – klucz, które przewija się nam przez całą recenzję, ale nie może być inaczej skoro w ciągu tych trzydziestu minut z okładem mamy z nią do czynienia non stop. Oczywiście panowie nie wymyślają nam tu koła na nowo, po prostu robią to co od dawna było ich znakiem rozpoznawczym – miażdżą słuchacza swoimi dźwiękami. Z morderczą skutecznością.
Więc polecam Wam to szczerze. Wyborna mięsna uczta, z podrobami, flakami i innymi specjałami. Nawpierdalacie się do syta.
Ocena: 8/10
https://www.youtube.com/watch?v=cLkIiPJ8IIA
Tracklist:




