„Vaginalluftwaffe” ‚zine #5

Sprawy mają się tak, że z nowym numerem uderzył Paweł. Skurczybyk ma tempo, bo oprócz płodzenia „Vaginalluftwaffe” to jeszcze podejmuje się innych działań, jak na przykład „Tabernakulum”. Ale dobrze, tak trzymać, my zinoroby musimy pracować ciężej, pisać więcej i częściej, a… a pewnie gówno z tego będzie, poza satysfakcją, haha! Dobra, jadymy z opisem piąteczki – przede wszystkim fajnie, że w końcu mamy okładkę, a nie od razu tekst. Jednak zine bez okładki to jak metalowiec z gimnazjum bez naszywki Sabaton, prawda? Przewracamy kartkę i widzimy, że nie ma newsów – Paweł działa nad wspomnianym „Tabernakulum”, więc tam znajdziecie wszystkie (nie)aktualności z naszego podwórka. Tutaj dostajemy od razu konkrety. Wywiady przeprowadzone są całkiem przyjemnie, Paweł się przygotował do wywiadów, a bywało też że i korzystał z pomocy osób siedzących głęboko w temacie… Oczywiście są tu wywiady, które czyta się lepiej lub gorzej, ale to zależy głównie od interlokutora… I tak, oczywiście ciała nie dał Tymek (vel. Tormentor Yuggoth Master of Eternal Khaos) z Exmortum, który i to z jajem i to z głową dał odpowiedzi. Podobnie rzecz ma się z Bestial Raids, gdzie Sadist (w przeciwieństwie do muzyków innych zespołów kojarzonych z nurtem, w którym obracają się twórcy „Order Of Doom”) odpowiadał normalnymi zdaniami, bez napinki i całkiem szeroko. Przyznam, że wymiękłem, gdy poruszono temat o kabale, okultyźmie, bo jestem w tych tematach praktycznie laikiem, hehe. W zasadzie większość wywiadów jest bardzo dobra, trochę słabiej odpowiadał jedynie Titanic Furor z Blasphemous Noise Torment, ale nawet i tutaj nie było większej tragedii. Dodam jeszcze, że Paweł wziął na tapetę takie kapele jak Coffins, Diabolical Messiah, Kurhan, Abysmal Grief i Hell Patrol. Sporo w „Vaginalluftwaffe” zine #5 również relacji z różnych pawłowych wypadów oraz kumpli jego, niektóre takie, że tylko pozazdrościć – no i one są napisane całkiem przyjemnym językiem. I oczywiście recenzje, a tych jest w chuj i trochę. I choć nie zawsze zgadzam się z autorem co do oceny niektórych płyt, to zajebiście lubię czytanie jego przemyśleń odnośnie muzyki – człowiek od razu wie co z czym się je, albo dlaczego czymś się rzyga. Ze swojej strony mogę każdemu polecić „Vaginalluftwaffe” #5, zwłaszcza, że jest w naszej polskiej mowie spisany, więc nie będziecie mieć problemów ze zrozumieniem. Klecony metodą cut’n’paste, obecnie jest bardziej przejrzysty niż poprzednio, ale i tym razem nie mogło obyć się z wycinków z gazet (choć to mi akurat nie przeszkadza, hehe) z opisami samooperowania się wioskowych głupków, porad jak zerżnąć trupa i tak dalej, hehe. Xero, około 40 stron i zszywki, które notorycznie rozrywają naskórek na moich dłoniach, gdy tylko chwycę za szmatławca. 

Paweł Grudzień

ul. Dobra 63A

05-410 Józefów

cold666@tlen.pl

massacrament@gmail.com

Autor

10993 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *