„Thrash Attack” zine #10

A teraz prawdziwa gratka dla tych wszystkich, którzy na każdym kroku odmieniają słowo „thrash” na wszystkie możliwe sposoby, a znam ja takich wiele – myślę, że powinni lecież ze swoim kieszonkowym do najbliższego kantoru, wymienić na euro i słać Florianowi, byle tylko im wysłał „Thrash Attack” ‚zine #10. Bowiem w tym numerze na 210 stronach A4 mamy wywiady, relacje, cuda na kiju. Chcecie, to wymienię Wam kilka nazw, z którymi Florian przeprowadził wywiad: Vampyr, Darkness, Vendetta, Protector, Living Death, Violent Force, Deathrow, Holy Moses, Blackwater, Desaster, Iron Angel, Poison, Cruel Force, Assassin… A to pewnie nawet połowa nie jest. Wywiady są dokładnie takie, jak lubię – dogłębne, zahacząjące o szczegóły, sięgające tak bardzo w przeszłość, jak tylko się da – kopalnia wiedzy o niemieckiej scenie speed/thrash metalowej z lat osiemdziesiątych – co lepsze, nie ma, że ktoś zasłania się niepamięcią, odpowiada półgębkiem, zbywa pytania – wszyscy starają się tutaj dać z siebie wszystko! Oczywiście, dużo tutaj recenzji, mnóstwo relacji, wszystko pisane barwnym językiem, tak jak lubię. No i sporo starych zdjęć, rysunków, flayersów… Serio, przy 210 stronach „Thrash Attack” czyta się niczym książkę, coś w rodzaju zapisu metalowej historii Niemiec – i czyta się to naprawdę z wypiekami na twarzy. Mamy tu klimat, zine, pomimo, że jest wyklejanką, wygląda naprawdę świetnie wizualnie. Normalnie czyta się go i przegląda bez końca – mnie samemu zajęło to grubo ponad pół roku, ale żeby zmęczyć go szybciej, musiałbym wpierdalać pastylki na przeczyszczenie, albo co… Kończę już, bo jest późno, Wam powiem tylko tyle, że musicie mieć tego zine’a! Absolutnie musicie! Jest w chuj wart swojej ceny.

thrashingvictims@gmail.com

Autor

11354 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *