„Sarcofuck ‚zine” #1

Oto i kolejny nowy papierzak na naszym polskim poletku. Zowie się toto „Sarcofuck” i już za samą nazwę powinien dostać order uśmiechu. Jedna persona go tylko tworzy, kolega Piotr ze Starachowic. Spektrum zainteresowań redaktora naczelnego ogranicza się w zasadzie w większości do staroszkolnego death metalu. I dlatego mamy tu wywiady z Atomic Aggressor, choć odpowiadający niezbyt się wysilił, Demonic Rage – już ciut lepiej, podobnież w przypadku Cruciamentum. Szerzej rozpisał się przedstawiciel polskiego Repossession, a także Deathlust. Dziwny jest wywiad ze Slaughter Priest, gdzie odpowiadający nie był chyba w najlepszym humorze (ale kto ostatnio w Grecji jest, hehe). Odskocznią od metalu śmierci jest wywiad z heavy metalowym Varterin. Pytania nie są może i zbyt oryginalne, jednak dobry rozmówca i na takie potrafi udzielić interesujących odpowiedzi, a z tym jak wiemy, różnie bywa. Do tego dochodzą recenzje materiałów, które mają już niestety kilka latek, bo jakieś rzeczy nawet z 2005 roku się zdarzają, ale napisane są tak, że każdy debil zrozumie, czy sięgać po dany krążek, czy też nie. Do „ciekawostek” można zaliczyć też kolejną polemikę z Piechem i dogłębne ukazanie, jakimi krętaczami potrafią być co poniektórzy. „Sarcofuck” #1 ma też sporo relacji z gigów. Hmm. Powiem tak – nie każdemu pasuje czytanie relacji na zasadzie kto co pił, gdzie się wysrał i jak głośno się smiał, zwłaszcza gdy zajmują ponad połowę z relacji, a w mniejszości znajduje się muzyka. Ja sam też nie jestem pod tym względem święty. Plusem jest z kolei to, że Piotrek w relacjach się rozpisuje, nawet jeśli nie na temat, bo jeśli porównam jego relację z ultra-oszczędnym piórem jego kolegi Pawła Grudnia za Grudniem to jestem i tak wpiekłowzięty, hehe. Ale i tak nie ma co tu kryć, styl Piotra jest z gatunku „kochaj albo rzuć”. Mi osobiście to nie przeszkadza, ale wielu będzie kręcić nosem, hehe. Cały zine zrobiony jest bardzo skromnie, purystycznie wręcz, kilka czarno białych fotek i logówek – that’s all. Ale wszystko jest czytelne, tylko w którymś miejscu najpierw czytam recenzję poziomo, a potem recenzja leci już pionowo, hehe. Ale chuj tam. Zdecydowanie lepiej, że kolejna osoba zabrała się za robienie papierzaka niż wkurwianie ludzi na forach różnej maści. Na razie jest okej, ale czekam na rozwój „Sarcofuck” pod każdym możliwym względem.

Autor

10993 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *