„R’Lyeh ‚zine” #9

Chwalenia nadszedł czas… Tak tak moje drogie dziatki (i babcie również) – już po raz dziewiąty w nasze skromne domostwa zawitał „Gość Niedzielny” metalu – „R’Lyeh ‘zine”, przynosząc wiarę, nadzieję i miłość w nasze czarne serduszka. A wewnątrz same delicje. No bo nazwy Venom (swoją drogą, jak można odpuścić wywiad z Cronosem? Sabatom zajął za dużo miejsca? Hehe…), Nocturnus, Suffocation czy Asphyx mówią same za siebie. Rzetelne, ciekawe pogaduszki – ta takie można też uznać wywiady z Azelsgard, Proclamation (miło zobaczyć, że kapela tego sortu umie zbudować długą odpowiedź, hehe), Markiz De Sade (choć sposób pisania pana Kufla może niektórych irytować, hehe – takie literackie ADHD, hehe), Blaze Of Perdition. Ewenementem jest rozmowa z Kostrzewskim, który chwilami pierdoli niezrozumiale jak Jarek po proszkach. Bardzo fajnymi interlokutorami okazali się, jak zazwyczaj zresztą, muzycy Merciless Death czy Armagedon. Wywiadów jest o wiele więcej i nie będę ich tu wszystkich wymieniał. Ale „R’Lyeh ‘zine” #9 to dużo więcej. Mamy kontynuację tematu „Metal zza krat”, mamy też ciekawe wypowiedzi na temat „Metal i Metalowiec XXI wieku”, zwłaszcza z trzeźwymi zdaniami Fijałkowskiego czy Wojtka Lisa (chyba, bo nie podpisana ta wypowiedź obok wywiadu z Zemial). Oprócz tego mamy „Pomyłki Undergroundu”, tym razem dotyczące Orbitowskiego – w zasadzie mnie też akurat ten konkretny jego felieton zirytował, więc trudno się nie zgodzić z argumentacją Adriana i kolegów – kto wstaje specjalnie dwie godziny wcześniej, by przed robotą napisać jeszcze reckę tylko dlatego, że rozjebało go demo i uważa, że metalowy światek musi jak najszybciej się o nim dowiedzieć, albo skrobnąć pytania do wywiadu, który obiecałeś dwa miesiące temu ten zapewne wie, że nie robi się tego dla kasy czy poklasku… Ok., upuściłem z krzyża, lecimy dalej. Jak zwykle mocnym punktem są recenzje rzeczowe i szczere (nawet gość który pisze do ryleha dostał zjebę, hehe) – pełen respekt. Identycznie jest w przypadku recenzji zine’ów, a także w relacjach z koncertów. I znów kłania się pisanina kufla, który słowo „hehe” wtrąca o wiele częściej niż ja, hehe naprawdę, nie kłamię, hehe. Hehe. cały siniacz w czerni i bieli, ani kawałek miejsca się nie marnuje, jak już to się wstawi zajebistą cizię w koszulce Mayhem czy Slayer – o wiele to lepsze niż wyjebane na całą kartkę zdjęcie Nergala, hehe. No jednym słowem – obecnie najlepszy zine w tym kraju. Aha, bym zapomniał – do dziewiątki dołączony jest premierowy materiał Deadspeak, który również wkrótce zostanie poddany krytyce na naszych łamach. Hehe.

Adrian Pełka

P.O. BOX 20

02 – 919 Warszawa 76

Poland

hellishband@o2.pl

Autor

10860 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *