rlyeh11Tradycyjnie już za recenzję nowego numeru „R’lyeh” ‚zine wziąłem się długo po tym, jak przeczytałem go od deski do deski. Nic nie poradzę, że tyle czasu schodzi mi szukanie nowych słó uznania których nie użyłem przy okazji poprzedniego numeru. To może tak – bardzo dobrze, że Adrian tak tylko pierdolił, że numer dziesiąty będzie ostatnim, hehe… Czuję się tak, jakbym miał na oku zajebistą dupeczkę, która cały czas zgrywałaby cnotliwą i niedostępną, ale gdy tylko wskoczylibyśmy do łóżka, zafundowała mi ruchanie życia, hehe… No bo jak inaczej powiedzieć o podziemnym zinie, w którym możecie przeczytać wywiad z Kingiem Diamondem, Cannibal Corpse czy Immolation? Oczywiście czytania jest tu dużo dużo więcej, zwłaszcza maniacy Imperator, Protector, Non Opus Dei, Pungent Stench, Epitome będą mieli używanie. Jak ten Adrian to robi, że nie ma u niego słabych wywiadów. Taki test sobie zrobiłem, że otwierałem na chybił – trafił „R’lyeh” i sprawdzałem, czy trafił się gówniany wywiad. Efekt: ni chuja. Na przykład rozmowa z Sacrofuck, gdzie kolega Michał Paplak daje popis – czyta się wyśmienicie. Próba druga. Slav – odpowiadający mężnie stawia czoła pytaniom, po którym połowa młodziutkich metalowców uciekła by ze szlochem do mamy, albo obraziła się śmiertelnie. Holodomor -kolejna bardoz dobra rozmowa. Dalej nie chce mi się udowadniać, ale możecie mi uwierzyć. Recenzji jest tu również w brud, jak to zwykli mówić cyganie. Spisanych stylem Adriana, który bardzo lubię. Mamy też recenzje zinów, bo jak wiadomo kolega Pełka to Podziemny Penetrator (tutaj miód i na moje serce wylany został, hehe…). No i artykuły wszelkiej maści. O słynnym już Mariuszu, o wykresach kołowych, raport zza krat… Czytania jest na miesiąc srania co najmniej, a po wszystkim żałujecie, że tak szybko poszło, hehe…No jak zwykle Adrian rozdał, co tu więcej będę mówił. Rzucę jeszcze garścią informacji technicznych – kredowy papier w formacie A4, polskim języku i z ilością stron w liczbie „od chuja”. Hehe… Kto jeszcze nie ma, rychło nadrabiać winien.

„R’lyeh” ‚zine

PO Box 20

02-919 Warszawa 76

hellishband@o2.pl