„Oldschool Metal Maniac” #2

Strona: Oldschool Metal Maniac

Myśl mnie taka dopadła, kiedy to dumałem co napisać o drugim numerze „Oldschool Metal Maniaca„, że Leszek W. to taka dzisiejsza, metalowa wersja Stasi Bozowskiej od Żeromskiego. Niesie on niestrudzenie kaganek szatańskiej oświaty, coby młodzież wiedziała, że metal wbrew pozorom nie rozpoczął się wydaniem „Follow the Reaper” COB. Chociaż… wielu tak twierdzi. Mam jednak nadzieję, że „Oldschool Metal Maniac” nie skończy jak wspomniana wiejska nauczycielka.

To chuj, że czerwień, która została wybrana na dominujący kolor w dwójce w niektórych miejscach zabija przejrzystość i wujek Ef się musiał natrudzić, żeby zdjęcia zobaczyć. To chuj, że korekta tak chyba nie do końca została przeprowadzona i gdzieniegdzie dziwny jakiś ten angielski. Ważne to co w środku zaprezentował Leszek z ekipą  (chociaż faktem jest, że wciąż to On przeważa i szacun, że znalazł w ogóle czas na pisanie). Wystarczy tylko spojrzeć na okładkę, jakież to logosy się tam prezentują ( o buźce Cronosa nie wspominam) i już mój stary, pomarszczony ryj się cieszy. No bo jak tu morda ma się nie drzeć, kiedy to dostajemy na tacy wywiady z Triptykon, Bulldozer (!), pijakami z Tankard, Obituary, Chakal(!), Vulcano (mocno ten numer Brazylią stoi) i na deser piękną wkładkę z przepytaniem Venom i opisem ich niedawnego krakowskiego koncertu. A to nie wszystkie wywiady rzecz jasna. W przypadku pierwszego numeru, Oracle przypierdolił się do „braku aktualności” niektórych recenzji tam zawartych. W dwójce jest też ich parę, ale ja mam nieco inne spojrzenie na to. Warto jednak uświadamiać metaluchów z komórkami skierowanymi na krocza wokalistów (bo i ciężko w ścisku nią operować, nie?), że kiedyś to też się naprawdę nagrywało płyty. I w wielu przypadkach dużo lepsze niż dzisiaj. Znam „Restless&Wild” i odpuszczam sobie czytanie recenzji tej płyty, ale chciałbym  zobaczyć małolata, który z karpiem na ryju czyta o zespole z mało mroczną nazwą – Accept. Są też oczywiście  –  subiektywne rzecz jasna – opisy płyt z ostatniego czasu, które zresztą i przez mój odtwarzacz się przewinęły. W związku z tym mam pełne prawo napisać, że się chłopaki nie znają na muzyce, a ja wiem lepiej. Nie napiszę tego jednak, bo i po co. Minusy? Oprócz wspomnianych na początku, jedna rzecz mnie hmm rozbawiła, ale zachowam ją dla siebie. Tym bardziej, że to nie jest negatywna rzecz.

Kupujta dzieciaki i Wy stare konie, drugi numer OMM. Nie w naszym języku pisany, ale kurwa kto dzisiaj nie zna angielskiego? A jak nie znasz. to się naucz.  Na koniec mała  prywata i popuszczenie w majty. Oldschool wykopał Taranis!

Ocena: 9/10

A tu adres macie:

e-mail: oldschool_metal_maniac@wp.pl

Leszek Wojnicz

P.O. Box 399

30 – 960 Kraków

Autor

3338 tekstów dla Chaos Vault

Cyniczny i złośliwy chuj. Od zawsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *