metalrulez#2Według wyliczeń Prezesa, naczelnego „Metal Rulez” ‚zine, poprzedni numer ukazał się dziewięć lat temu. Sporo. Ale dobrze, że w końcu wyszedł, bo papierzaków nigdy za wiele. Zwłaszcza, że chłopaków z Metal Rulez znam i lubię – z tym większą ciekawością zabrałem się za lekturę dwójeczki. Zacznę od plusów. Chłopaki nie są w ciemię bici i na muzyce się znają, więc recenzje są napisane dobrze i nawet nie mam powodów do polemiki na temat ocen, hehe… Mamy oczywiście też wywiady. W Vader odpytano Hala – wiadomo, że Peter raczej dla takiej prasy już rzadko bywa dostępny, więc dobry i Hal. Choć cały czas wydaje mi się, że to taki wywiad z „prawie Vader”, zwłaszcza, że znana jest częstotliwość wymiany muzyków przez Wiwczarka więc czuć niedosyt. Wolałbym chyba odpytać po prostu Hala z wszystkich jego kapel i innych projektów/zainteresowań i określić to mianem wywiadu z Halem (Vader, Abused Majesty itp…). Ale sam wywiad jest spoko. Podobnie Mike Browning – wywiad niezbyt długi, ale ciekawy, a Mike zawsze ma sporo ciekawych rzeczy do powiedzenia. Dobre wywiady są też z Epitome i Offence, szkoda tylko, że dość krókie. Mamy i dłuższe wywiady, niestety już z zespołami spoza strefy mojego zainteresowania – jak Event Urizon, I Miss My Death czy Drown My Day… Nie wiem, ilu czytelników tak naprawdę one zainteresują, bo zazwyczaj maniacy papierowych zinów siedzą w trochę innych klimatach. No ale zespoły się zaprezetnowały, więc ok – wszak od tego ziniacze są. Wszystko jest wydane na xerowanym, czarnobiałym papierze w klasycznej formie. Może trochę zbyt klasycznej? Noo… szata graficzna wydaje mi się po prostu trochę nudna, a puste gdznieniegdzie miejca gryzą w oczy i wołają, by je zapełnić, choćby gołą dupą (najlepiej!) albo przynajmniej pentagramem dla utrzymania standardów, hehe! Ale zasadniczo jak na rozgrzewkę „Metal Rulez” ‚zine #2 może być. Choć szczerze liczę, że Trójeczka będzie już w pełni dopracowana.

Kontakt:

Grzegorz Kiecok

ul. Partyzantów 12

43-200 Pszczyna

grzeg84@gmail.com