„Hell Press” ‚zine #3

Całkiem przyjemny papierzak wpadł ostatnio drogą wymiany w moje ręce. Jest to „Hell Press” ‚zine #3. niestety, wcześniejsze odsłony tego periodyku są mi obce, ale skupmy się dziś na trójeczce maniaka z Pszczyny. Grzegorz nie zajmie Wam dużo czasu, bowiem „Hell Press” ‚zine #3 to 32 strony A5, z którymi sam uporałem się w dwie godziny bodajże. Ale były to bardzo owocne dwie godziny. Zaczęły się one od lektury recenzji innych podziemnych periodyków, z którymi Grzegorz rozprawił się sprawnie i rzeczowo. Niektóre z opisywanych wydawnictw pewnie nie są już dostępne (vide „The Gaff” ‚zine z 1992 roku) i w sumie zastanawiam się dlaczego dla tych bardziej archiwalnych zinów nie znalazło się miejsce w oddzielnej sekcji… Cóż, nie moja sprawa, zwłaszcza, że jak wspomniałem, recenzje są na poziomie. Potem przeskoczyłem sobie do recenzji filmów, które znajdują się na końcu – żadnego z tych filmideł nie oglądałem, bo jakoś nie jest to mój ukochany gatunek filmowy, hehe. Ale kilka pozycji mnie zaciekawiło i przy okazji sobie sprawdzę. Ale Creme de la creme całego numeru jest długaśna i rzeczowa rozmówka polsko – polska z Robertem, odpowiedzialnym za Wydawnictwo Muzyczne Psycho. Choć tak po prawdzie, dialog czy może wywiad rzeka z tym panem, dotyka wszystkiego – i wspomnianego wydawnictwa, i „Tribal Convictions” ‚zine, i spraw łóżkowych (hehe!), i jego kaplei Mort Deuce i ogólnej sytuacji na polskiej scenie metalowej. Naprawdę, świetnie czyta się takie wywiady. Nie od dziś wiadomo, ze Robert ma sporo ciekawych przemyśleń, i z częścią z nich można się zapoznać właśnie w „Hell Press” ‚zine #3. A teraz informacja niewątpliwie ważna dla części z Was: ten periodyk dostępny jest za całkowitą jebaną darmochę. Nie wierzycie? No pewnie, kto dziś robi coś za darmo… Jednak piszcie na adres poniżej i wspierajcie swoje lokalne podziemie. Ładnie zakończyłem, co?

 

Grzegorz Kiecok, ul. Partyzantów 12, 43-200 Pszczyna

grzeg84@wp.pl

Autor

10190 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *