„Call To The Infernal Hordes” ‚zine #6

Dziwna sprawa wyszła z tym zinem, bo korespondowałem z jego autorem jakiś czas, ale nie wiedziałem, że to jego dzieło, hehe. A miałem w rękach już wcześniejszy numer „Call To The Infernal Hordes” i mnie rozpieprzył. A teraz dostałem prosto z Kostaryki numer szósty i jest jeszcze lepiej! Gilbert, który dowodzi tym papierzakiem to gość, który po pierwsze – ma pojęcie o czym pisze, po drugie – ma szerokie kontakty, po trzecie – jego pióro jest bardzo dobre, nie boi się ciętych ripost i trafnych uwag. W „Call To The Infernal Hordes” przekonać możemy się o tym, bo kilka osób zostało tu sprowadzonych do parteru, no ale jak głupio gadały, to im się należało, hehe. Szóstka ma coś pewnie koło osiemdziesięciu stron, i wypełniona jest po brzegi wywiadami, na któe w zasadzie wszyscy odpowiadają szeroko i w większości w sposób ciekawy. Do tego, wywiadów jest sporo, ja może napiszę, które zwłaszcza mnie przypadły do gustu – Morbid Flesh, Vulturine, Wisdom, Omision, Blacker, zajebiście wypadł też Slaughterbath (zastanawiam się tylko patrząc na zdjęcia, dlaczego te wszystkie bestial black/death metalowe kapele muszą się garbić na fotach, hehe i robić dziwne rzeczy rękoma, jakby mieli niedowład kończyn górnych, haha). Na kilka pytań odpowiedzieli również i nasi ziomkowie z Cultes des Ghoules, ale jakoś nie powaliła mnie ta rozmowa. Poza tym mamy jeszcze rzeczowe pogadanki z takim Cerekloth czy Atomic Aggressor. Te wywiady przynajmniej zapadły mi z takich czy innych przyczyn w pamięć. Ponadto czytanie tego ziniacza naprawdę sprawia przyjemność, bo jest tak kurewsko dopracowany pod względem wyglądu, layoutu i wszelkich szczegółów, że należą się Gilbertowi gromkie brawa i wielki szacun. Takiego wykonania mogą mu pozazdrościć wszystkie te wysokonakładowe magazyny, które znajdziecie w EMPiKach na stoisku z prasą muzyczną. Pewnie część będzie narzekać na marnowanie cennego miejsca poprzez duże zdjęcia i grafiki, ale całość wygląda naprawdę zajebiście i warte było wycięcia dodatkowego metra kwadratowego puszczy amazońskiej. Nie będę się dłużej rozpisywał, bo zamiast tracić Wasz cenny czas zachęcam Was do poszukania tego ziniacza. Cóż, jak dla mnie, ten zine chyba nie ma słabych punktów. Ponoć siódemka już prawie gotowa, więc ja na pewno wyślę Gilbertowi jakieś ecie – pecie za ten kawał dobrej roboty. Miazga!

Kontakt:

CTTIH ZINE

c/o Gilbert Miranda

Apdo. Postal 2711 – 3000

Heredia – Costa Rica

calltotheinfernalhordes_magazine@hotmail.com

Autor

10993 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *