„Call To The Infernal Hordes” ‚zine #7

Siódemka to ponoć liczba szczęśliwa. Ja tam w zabobony nie wierzę, bo nie jestem katolikiem, ale faktem jest, iż posiadać siódmy numer „Call To The Infernal Hordes” to szczęście. Jak wiadomo, jest to jeden z lepszych ziniaczy, jakie obecnie dźwiga ziemia, a Gilbert po raz kolejny pokazuje, że warto się wysilić, odszukać na mapie Kostarykę, posłać tam trochę grosza. Z okładki atakuje nas Sonne Adam i faktem jest, że to dobry wywiad. Zresztą podobnie jak rozmowa z Asphyx, Graveyard (co za rozbudowane odpowiedzi, ech, tacy odpowiadający to rzadkość niestety) – ta takie nazwy dla miłośników morderczego death metalu, dla zachęty. Znajdzie się tutaj również coś dla wielicieli klasyki: Skull Fist, Armour – po raz kolejny pokazano, że nie warto robić z nimi wywiadów. W sumie to się dziwię nawet, dlaczego niektórzy wciąż chcą układać dla nich pytania, skoro wiadomo z góry jaki będzie efekt? Dalej mamy jeszcze Sister Sin i tu już pewne zdziwienie, że taka kapela znalazła się w „Call To The Infernal Hordes” ‚zine #7, no ale Gilbert przede wszystkim chce promować dobrą muzykę, a powiadam Wam, że Szwedzi grają całkiem przyjemnie. Mamy jeszcze z lżejszych odmian RAM. Wolicie jednak może raczej czarny metal? Ależ proszę bardzo! Battlestorm, Ravencult, Erebus Enthroned, Black Witchery (casus Armour – goście nie mają wiele do powiedzenia, zastanawiam się, dlaczego u kapel z tego nurtu jest to raczej nagminna sprawa…) przysporzą Wam również w większości niezłej lektury. Do tego trochę przypalanego thrashu w postaci Invicible Force, Sick Violence – również porządne pogaduchy. A! I bym zapomniał! Destruktor również świetnie tutaj odpowiedział. Jest tego jeszcze więcej, ale bezcelowe jest wymienianie wszystkiego, zwłaszcza, że czytania sporo, bo niemal 90 stron A4. Do tego mamy masę recenzji, recenzji zine’ów, nawet jakaś relacja się znalazła. Wszystko zajebiście złożone, pamiętam że już się kiedyś nad tym rozpływałem, ale powtarzam Wam – ten xerowany zine ma o wiele lepszy wygląd niż niektóre oficjalne periodyki. Dlatego też nie widzę powodu, dla któego nie mielibyście sobie zamówić tego zajebistego papierzaka! Szybko, bo Wam wykupią!

Autor

11089 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *