zealot-cult-karmenian-crypt

Wydawca: Blood Harvest Records

Przyznam, że od pewnego czasu fajne rzeczy docierają do mnie z Irlandii. I nie mówię tu o funtach od tyrającej na zmywaku mamy czy paczkach z ciuchami od brata.

Mówię na przykład o takim Zaelot Cult – nie są bardzo aktywni, bo na koncie mają demo z 2010 roku a ta EPka została wydana w sześć lat później. Ale nie ilość a jakość, wiadomo. A z jakością u nich jest naprawdę dobrze. Oględnie powiedzieć można, że „Karmenian Crypt” to hołd dla szkoły europejskiego death metalu. Konkretnie kontynentalnego. A najkonkretniej to przede wszystkim słyszę tu Pestilence, nawet jeśli sam początek rozpoczyna się pierdolnięciem w stylu „Dominate” Morbid Angel. No tak, ich też tutaj sporo i to właśnie mniej więcej z tego okresu. Powiedzieć, że Zealot Cult ma moc w tym co robi to jak nic nie powiedzieć. Ich riffy przetaczają się z piorunującym skutkiem, ale jak już wspomniałem znajduje się tu sporo miejsca na bardziej progresywne podejście do tematu. Stąd można wychwycić wspomniane inspiracje kapelą Patricka Mameli, a może też i takimi aktami jak Atheist – zwłaszcza w takim „Suffocation of the Mind”. No, kluczowe w muzyce Zealot Cult jest to, że potrafią wymieszać te wszystkie składniki i zrobić z nich coś naprawdę wspaniale brzmiącego. Irlandczycy skomponowali nie najkrótsze utwory, więc można w nich sporo upchać. Sęk w tym, aby robić to z głową. Oni potrafią w upychanie z głową.

Okej, ja osobiście polecam „Karmenian Crypt”. Dobry death metal u nas zawsze w cenie.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Karmenian Crypt  
2. Eternal Winter  
3. Suffocation of the Mind