Wreck of the Hesperus „Light Rotting Out”


Wydawca: Aesthetic Death

Te 30 osób w tym kraju które są fanami funeral doom z góry proszę o wyrozumiałość. Moja znajomość tego gatunku ogranicza się do pierwszej płyty Skepticism, Funeralium i Tyrany ze wskazaniem na pierwszy z wymienionych.

I to prawdopodobnie z tego wynika fakt, że nie do końca przekonuje mnie drugi w historii album Irlandczyków z Wreck of the Hesperus. Jestem obecnie na takim etapie , że naprawdę ciężko mnie zatrzymać przy jakimś krążku, a jeśli jeszcze dołożycie do tego elementy charakterystyczne dla funeral doom, to w zasadzie jestem osobą, która przesłuchuje ten album jedynie z kronikarskiego obowiązku. Nie zrozumcie mnie źle, klimat zaprezentowany na tej trzyutworowej płycie wciąga, tylko, że mnie – człowieka stawiającego  na nieco szybki rozwój sytuacji zaczyna po którymś tam przesłuchaniu nudzić. Może za stary jestem i nie potrafię przeżywać tej muzyki całym sobą, bla bla. Natomiast chylę czoła przed wspomnianym klimatem. Naprawdę ciężkie gitary i motywy, które w zasadzie są zapętlone tworzące chore, wręcz antyludzkie dźwięki, a do tego perkusja „wlokąca” cały płytę pozornie arytmicznie. Na to wszystko kładzie się bulgoczący wokal i wspomniane 30 osób ma już pozamiatane. 41 minut pierdolonej umysłowej kastracji wylewającymi się –  dosłownie – dźwiękami. Klimatem i pomysłem zabił mnie  utwór trzeci, najdłuższy i jeśli dobrze rozpoznałem wokal czysty ( bo i taki został użyty) to pośpiewuje sobie tu Albert Witchfinder. A jeśli jest ktoś kto nie wie kto to jest, to niech… sobie sprawdzi. Ale to wstyd. Nie wiem o czym weseli chłopcy z Wreck Of the Hersperus śpiewają, gdyż wytwórnia jak to ostatnio mają wszystkie w zwyczaju pierdoli dostarczanie tekstów, aczkolwiek wnoszę, że tematyka zbyt pozytywna nie jest.

Nie będzie oceny, ale wynika to z tego o czym wspomniałem na początku. Moja wiedza na temat tej muzyki jest praktycznie żadna. Coś ta płyta bez wątpienia ma, aczkolwiek cóż, jest to muzyka skierowana tylko i wyłącznie dla ekstremalnych wykolejeńców, którym taka to muzyka w duszy, czy w czymś tam innym gra. Za to rozwaliła mnie okładka. Pozytywnie.

Tracklist:

01. Kill Monument

02. Cess Pit People

03. Holy Rheum

Autor

3603 tekstów dla Chaos Vault

Cyniczny i złośliwy chuj. Od zawsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *