Woodtemple „Forgotten Pride”

Woodtemple  Forgotten PrideWydawca: Sacrilege Records

Myślę, że twórczości pana Roba Darkena nie trzeba nikomu przedstawiać. Wiadomo, że Rob uwielbia klimaty związane z wojami, rycerzami, niewiastami, biesiadami, miodem pitnym, karczmą, epickimi bitwami i takimi innymi. Rob pisze też o tym wszytkom piosenki.

I takie piosenki znajdują się na kolejnej płycie Woodtemple „Forgotten Pride” zawierającej ponad trzydzieści minut pagan jak chuj black metalu. Żebym nie wiem jak się zmuszał, to nie wchodzi mi ta muzyka. Może jestem ignorantem, który nie toleruje biegania po lesie w worku na ziemniaki. Najwidoczniej nie rozumiem też, jakim genialnym instrumentem w metalu jest wystrugany własnoręcznie flet. Może nie jestem w stanie zmieścić w głowie, że męskie rajtuzy to najlepszy wynalazek na zimę, bo po jajach nie ciągnie mrozem. Powinienem kiedyś poznać klimat rycerskiej uczty, przebrać się w zbroje, zasiąść do syto zastawionego stołu i uchlać się winem, wpierdolić pół prosiaka. Powinienem też nabić na swoją maczugę niewiastę, która nie ma pojęcia, co to jest depilator. Może powinienem właśnie tak zrobić? Mam to jednak w dupie. Nie kręcą mnie takie klimaty, tak jak nie kręci mnie taka muzyka, która w przypadku Woodtemple jest wyjątkowo irytująca. Instrumentalnie jeszcze daje to radę, ale wokalnie jest dramat. Dźwięki te kojarzą mi się z usuwaniem z gardła nadmiaru flegmy. Jest to, co najmniej niesmaczne hehe. Dobrze, że ten materiał jest tak krótki wiec szybko mogę go przesłuchać, szybko zrecenzować i jeszcze szybciej usunąć z odtwarzacza.

Nie ma szans żebym przekonał się do tej muzyki. Dla mnie takie granie zalatuje wsią. A konkretnie wsią średniowieczną przez środek, której wartko, niczym górski potok, przepływa rzeka kału, moczu, pomyj i martwych płodów.

Ocena: 3/10

Tracklist:

1. Intro
2. Forgotten Pride
3. Sign of the Sun
4. So Far Away
5. Eternal Silence
6. Outro

 

Autor

844 tekstów dla Chaos Vault

1 komentarz

  • Tyle, że to nie jest zespół Darkena. On tam gra tylko na basie. Z tego co pamiętam, to za komponowanie jest odpowiedzialny jakiś jego ziomek z Austrii. Natomiast czy muza to wiocha to nie wiem, bo szczerze mówiąc jeszcze jej nie słuchałem 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *