Wolvhammer „Clawing into Black Sun”

Wolvhammer  Clawing into Black SunWydawca: Profound Lore Records

W dobie zwiększonego zainteresowania wszelkimi mieszankami doom’u, sludge’u, black metalu wiele kapel ma szanse wypłynąć, ja zaś zastanawiam się, czy wszyscy z automatu będą dostawać wysokie noty, czy jednak walor muzyczny będzie ważny?

Bo tak sobie słucham Wolvhammer z Minnesoty – przy pierwszym odsłuchu mi się dość spodobało. Przy drugim jakby już mniej. Przy trzecim – skłamię, jeśli powiem, że nie myślałem o kolejnej płycie, którą sobie puszczę. „Clawing into Black Sun” może być płytą ciekawą, nie przeczę, ale raczej dla osób, które wszelkie tego typu rzeczy łykają jak prozac. Na plus na pewno można im zaliczyć, że starają się kombinować i często łączą wiele rzeczy bardzo umiejętnie, a też że nie ograniczają się, komponując muzykę. Jak wspomniałem – nakładają się tutaj na siebie ścieżki black metalu, sludge’u, a podskórnie można wyczuć wpływy hardcore’a czy (w mniejszym stopniu) crustu. Mamy balansowanie klimatem, w zależności, czy Wolvhammer zaczyna ciążyć bardziej ku black metalowi, czy może bardziej w stronę właśnie sludżowo/korowych elementów. Podoba mi się to, gdy już wskoczą na odpowiednie tory, gdy groove i trans tej muzyki prowadzi Was po mrocznych ścieżkach, wówczas powiadam Wam – nudy się nie lękam. Ale są na „Clawing into Black Sun” i momenty raczej nużące, bez ekspresji i dłużące się. Nie ratuje ich nawet dobra, mroczna produkcja. Więc jak widzicie, przy dłuższym obcowaniu z trójką Wolvhammer już tak dobrze nie jest, jak przy pierwszym odsłuchu, kiedy to byłem zdecydowany wystawić tej płycie znacznie wyższą ocenę.

Po kilkunastu odsłuchach „Clawing into Black Sun” wciąż jestem rozdarty – niby dobre, a nie do końca. Możecie sami sprawdzić, zanim wysupłacie diengi na płytę, wszak po to Szatan stworzył piractwo muzyczne.

Ocena: 6/10

Tracklist:

1. The Silver Key  
2. Clawing into Black Sun  
3. Slaves to the Grime  
4. The Desanctification  
5. Lethe  
6. In Reverence  
7. Death Division  
8. A Light That Does Not Yield
Autor

11089 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *