Wolfheart “Winterborn”

Wolfheart WinterbornKapel o nazwie Wolfheart jest lub było kilka, nazwa znajoma i wprowadzająca oczywiste asocjacje z zespołem z Portugalii, z drugiej strony tytuł krążka brzmi „Winterborn”. Notka promocyjna głosi natomiast, że przez pięćdziesiąt minut będę się zasłuchiwał w death/doom metalu z elementami folku.

Dobra, a co tak faktycznie dostajemy? Powiem tak – black/death metal z gatunku melodyjnych nie brzmi zachęcająco o ile nie jest to Dissection. A Wolfheart to zdecydowanie nie jest Dissection. Jaki jest zaś fiński zespół? Nudny. Bezpłciowy. Przewidywalny. Utrzymany w średnich, smętnych i melodyjnych tempach, dokładnie taki, jakiego mogłem się spodziewać po tym muzyku, związanym niegdyś z takimi grupami jak Before The Dawn czy Black Sun Aeon. Kto kojarzy te zespoły, ten wie, że specjalizują się one w smutnym graniu z echami Katatonii na przykład. No fakt, muzyka na „Winterborn” nie jest wesoła, lecz ja nie nazwałbym jej death/doom metalem, nie ważne czy za wyznacznik weźmiemy tutaj My Dying Bride czy Winter. Te dziewięć numerów to melodyjny death metal utrzymany w molowej tonacji z elementami black metalu. A ten folk to objawia się jedynie w tym, że gdzieś tam użyto skrzypków i ogniskowo – bathorowskiej gitary akustycznej. Drażni mnie taka muzyka, nikt z moich znajomych raczej nie słucha takiego grania, nie mam się więc kogo poradzić, czy to faktycznie jest mierne, jak mi się wydaje, czy ma coś w sobie. Wolfheart dla mnie to pięćdziesiąt minut straconego czasu, który jedynie spowodował, że robię się senny. A mam jeszcze kilka rzeczy do zrobienia, więc nie mogę położyć się spać o godzinie 13.

Idę zalać sobie kawę. Zanim to zrobię – podsumuję. Wolfheart to zespół dla osobników, którzy lubią przesiedzieć cały dzień z nosem przy szybie i oglądać szary świat.

Ocena: 5/10

Tracklist:

1. The Hunt
2. Strenght and Valour
3. Routa Pt.2
4. Gale of Winter
5. Whiteout
6. Ghosts of Karelia
7. I
8. Chasm
9. Breathe

 

Autor

12456 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *