Wydawca: ATMF

Tym razem solidna dawka ciekawych dźwięków dotarła do mnie z Dani, w której to mrocznej krainie tworzy trio jegomościów pod ciekawymi pseudonimami K Woe, M Woe i D Woe.

Ten ostatni udziela się w kapelach thrash’owych, death’owych i black’owych, co dowodzi, że człowiek ów posiada szerokie zainteresowania muzyczne i bardzo dobrze. Tym bardziej ze Woebegone Obscured to jeszcze inny temat. W ramach tego projektu powstał trzy lata temu jedyny długograj, który teraz został ponownie wydany. Materiał zatytułowany, „Deathstination” zawierający pięć numerów tak przygniatających i smolistych, że głowa mała. Panowie Woe zamieścili tu solidna dawkę Funeral Doom Metalu, dodatkowo wzmocnionego ultra posępnym i dołującym Death Metalowym wokalem. Całość tworzy naprawdę zajebisty klimat mroku, depresji i wszechogarniającej pustki. Dokładnie tak powinien brzmieć pogrzebowy doom – totalnie odhumanizowany i przeokrutnie ciężki i smolisty. Mie ma tu mowy o relaksie, duszny klimat nie pozawala się odprężyć, a atmosfera niepokoju dodatkowo potęguje wrażenie. Kawałki mimo swej długości nie nudzą, gdyż maja tak rozbudowaną strukturę, że w każdej minucie mogą zaskoczyć czymś nowym, wyłaniającym się z tego oceanu smoły. Dodatkowe wrażenie robią pojawiające się chóralne śpiewy – nie będę pisał gdzie i kiedy, bo element zaskoczenia zniknie. Osobna kwestia to brzmienie, które jest delikatnie rzecz ujmując nienajlepsze, ale moim zdaniem w tego typu produkcjach to nie wada, a wręcz zaleta dodająca jeszcze więcej brudu i obrzydliwości tym dźwiękom. Ale na ten temat to pewnie ma każdy swoją teorię.

Generalnie nie jest to płyta na relaksacyjne popołudnie po pracy przy piwku. Poza tym przytłaczający klimat męczy po pewnym czasie i nie da rady inaczej, trzeba zapuścić coś bardziej skocznego. Muzyka to specyficzna i jest z nią jak z piciem wódy na ostro – na początku ciekawie, a potem łeb boli.

Ocena 8/10

Tracklist:

1. A Gust of Demention
2. Maestitia
3. Coils of Inane Comatose
4. Stalactites
5. Deathscape