Wintermoon „Beyond the World”

Które to już demo Wintermoon? Bodaj szóste. A trzecie, które jest mi dane usłyszeć. A pierwsze, które jest mi dane recenzować. Dobra, koniec z numerologią, zabieramy się do roboty.

Przedstawiciele Polski południowej swe najnowsze dzieło zatytułowali „Beyond The World”. Ech, nie chcę być złośliwy, ale jak dla mnie, muzyka Wintermoon nijak nie może się jakoś wybić ponad świat. Nie będę owijał w bawełnę i zwlekał ze złą nowiną, którą i tak będę musiał przekazać – „Beyond The World” znudziło mnie, co tym bardziej boli, że wcześniejsza demówka, „Heading For Nowhere” była jak dla mnie w porządku. Teraz Wintermoon jakby trochę zmniejszył tempo, przez co ich swoista mieszanka heavy i death metalu stała się dość monotonna. Sześć numerów tworzących najnowszy materiał chłopaków są do siebie bardzo podobne – rytmiczne i toporne riffy zlewają się w całość, a wrażenie to jest potęgowane przez wokal, który jest zbyt mało zróżnicowany, by choć jeden fragment zapadł mi w pamięć. A szkoda, bo umiejętności są, o czym świadczą solówki, które są nienajgorsze. Jednak mimo moich najszczerszych chęci nie poprawiają odbioru „Beyond The World” jako całości. Zwłaszcza, że brzmienie tego materiału również jest do przeżycia, a przecież ciulowe brzmienie to udręka większości młodych grup, lecz na szczęście nie w tym przypadku. Jednak tylko to i kilka dobrych solówek to dla mnie za mało, bym był zachwycony.

Ja naprawdę nie lubię pastwić się nad kapelami, zwłaszcza jeśli wydają demo, bo przecież znam polskie zafajdane realia. Ale nie jestem też gościem, który poklepie zespół p plecach i powie, że jest fajno, zwłaszcza jeśli nie jest. A w przypadku demo Winteroon fajno nie jest. Jest tylko przeciętnie.

Ocena: 3/6

Tracklist:

1. Beyond the World
2. The Possessed
3. Endless Waiting
4. The Calling
5. Visions Of Hell
6. Blood On My Hands
Autor

10967 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *