Connect with us

Szukaj, a znajdziesz...

Chaos Vault

P-W

Winter Blackness „De sepulcris venit lunarem”

Winter Blackness > De sepulcris venit lunarem

Wydawca: Hell is Here Productions

Dosłownie kilka dni temu zjebałem debiutancki krążek jednej raw black metalowej kapeli z Chile. Nie minęło wiele, a zabrałem się za recenzję innej grupy, która teoretycznie również porusza się w podobnych obszarach.

Ale nie jest z Chile, a z Rzeczypospolitej Polskiej, zaś stojącego za nią muzyka zapewne kojarzycie z wielu innych podziemnych projektów. Dla hecy nie powiem o kogo chodzi, sami do tego dojdźcie. Póki co skupmy się na tym, co Winter Blackness ma nam do przekazania. Jak już wspomniałem, na „De sepulcris venit lunarem” mamy do czynienia z black metalem w postaci czystej, niezmąconej niczym nowoczesnym. Równocześnie nie nazwę tego żadnym lo-fi black metalem, który ostatnio zyskuje na popularności. Trzy kompozycje z tej EPki (w zasadzie to dwie, ale o tym za moment) utrzymane są w surowym klimacie, czasem zahaczającym o depresyjną odmianę, z melancholijną melodyką. Pierwsza kompozycja, zatytułowana „Grave of Winter Apparitions” to właśnie taki numer – dość szybki, jakoś tam wpadający w ucho, ze zróżnicowanymi wokalami, lecz cały czas utrzymany w totalnym kanonie gatunkowym. Drugi utwór to cover Carpathian Forest „The Last Sigh of Nostalgia”. Kto kojarzy ten wie, że to kawałek odstający od większości twórczości Norwegów, a równocześnie naprawdę dobry. Moim zdaniem fajnie wpisuje się w koncept Winter Blackness. Oczywiście różni się od oryginału, a jak bardzo? Najlepiej sami obczajcie. Całość zamyka trzyminutowa kompozycja, będąca w zasadzie rodzajem outro – klawisze, odgłosy ulewy i black metalowy skowyt, gdzieś z oddali. Całkiem niezłe zakończenie tych dwudziestu minut.

Winter Blackness na pewno nie przypadnie jednak do gustu osobom, które z black metalu to wolą klimaty Odrazy czy Kłów. Ale takie granie ma jednak pewną grupę odbiorców i to w nich upatruję targetu, że tak brzydko się wyrażę.

Ocena: 7/10

1. Graves of Winter Apparitions
2. The Last Sigh of Nostalgia (Carpathian Forest cover)
3. A New Epoch of Frigid Moon
Oracle
Autor

12718 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chaosbook

Powiedzieli...

Polecamy jeszcze

Wywiady

Szczerze? Rozczarowałem się tym wywiadem. Debiutancki album Fadheit jest przednim materiałem. Postanowiłem więc, że zapytam co słychać u tych zwyroli. Jednak Selbstmord okazał się...

F-J

Wydawca: Putrid Cult Co to się porobiło! Morgul wydał album z gatunku DSBM! Jako mistrz cięcia się wzdłuż i wszerz w redakcji kwestią czasu...

K-O

Wydawca: Werewolf Promotion Jako, że na Ukrainę mam niedaleko naprawdę polubiłem ten kraj i gdyby nie jebany koronawirus, pewnie dziś siedziałbym sobie we Lwowie...

A-E

Wydawca: Nihilistic Holocaust Distro Całkiem niedawno recenzowałem split Death Invoker z naszym Throneum, a tu w międzyczasie przyszła do mnie paczka od kolegów z...

Copyright © 2004 - 2020 Chaos Vault