Wilcy „Żertwa”

Wydawca: Dark Omens Productions

Zawsze jak słyszę polski pagan black metal moje zęby kruszą się jak kamienie zamku w Olsztynie pod Częstochową. Nie żebym był uprzedzony do takiego grania. Po prostu uważam, że zespołom w naszym pięknym kraju brakuje tego czegoś, co mają chociażby te z za naszej wschodniej granicy. Ot, choć minimalnego pierwiastka słowiańskiej duszy w której istnieje coś więcej niż tylko nienawiść do chrześcijaństwa.

I żeby nie było. Do drugiego krążka Wilcy podchodziłem z pewną nadzieją, że o to w końcu znalazł się zespół, który byłby w stanie choć minimalnie mnie zainteresować i dać mi to, czego oczekuję od tego typu muzyki. Kiedy więc odpaliłem “Żertwę” dostałem dokładnie to, czego się obawiałem: black metal, charakterystycznie nagrany i odegrany. Z odpowiednią dawką poganizmu i historii nienawiści do wiszącego na krzyżu. Słowem: typowo brzmiący. Zupełnie jak dziesiątki innych tego typu hordes. Nie znaczy to jednak, że “Żertwa” to album słaby, a Wilcy do wora i we wapno. Wręcz przeciwnie, ma on swoje bardzo dobre momenty, które śmiało mogą definiować zespół jako świadomy i mający swoją wizję grania. Przykłady? Chociażby takie “Martwe zakątki Nawii”, które z ciekawym, rzekłbym furiowym riffem pod koniec, mogłyby poprowadzić ten album w interesujące rejony, może nie tyle co progresji, ale większej otwartości muzycznej. Czy niemal bluźnierczy “Zdepczę Twój Tron” czy też “Prawia, Jawia, Nawia” z gęstym, walcowatym riffem i nie mniej ciekawymi wokalami (a te, w stosunku do jedynki to niebo a ziemia). I jeśli dorzucimy do tego brzmienie, może nieco nazbyt wypucowne, ale dobrze oddające klimat, to okaże się, że ‘’Żertwa’’ jest całkiem spoko albumem który, mimo swej pospolitości, ma coś do zaoferowania.

Grzałem ten album przez dobre dwa miesiące, odkładałem na półkę, powracałem i starałem się odkrywać go za każdym razem na nowo. I choć nie znalazłem jednak na nim nic ponad to, co już odkryłem, to ‘’Żertwa” zdaje się być ciekawym krążkiem, który na pewno znajdzie swoich odbiorców (a i ja zapewne też wrzucę go sobie na playlistę obok chociażby Abusiveness).

Ocena: 7,5/10

Tracklista:
1. Martwe zakątki Nawii
2. Zdepczę twój tron
3. Młot czasu
4. Wilcy II
5. Prawia, Jawia, Nawia
6. Zatracenie
7. W otchłani gonu
8. Płomienie

Autor

333 tekstów dla Chaos Vault

M. Grafoman, pies karawaniarski... Koneser i nałogowy degustator 40%. Fan zarówno śmierć, jak i czarciego metalu, którego słucha od komunii...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *